Na następny dzień Ellor chodziła cały czas smutna nie mogła powstrzymać się od płaczu, wszyscy ją pocieszali ale to nic nie poskutkowało. Szkoda mi jej było w sumie miała go krótko no ale to też jej wina bo go nie karmiła. Dziś było mega gorąco, jak tylko wyszłam na pole myślałam że zemdleje. W sumie ubraliśmy się w takie ciuchy :
ja :
Blue:
Cleo:
Alex:
Ellor:
I poszliśmy na lody. Liam na szczęście przekonał Ellor żeby z nami poszła. Kiedy kupiliśmy sobie lody poszliśmy do parku. Każdy z nas próbował rozweselić Ellor, ale nikomu się to nie udało. Więc Zayn, Harry i Niall wymyślili świetny pomysł który miał ( podobno ) ją rozweselić. Na wieczór graliśmy w karty oczywiście Harry i Blue prowadzili bo oszukiwali i nagle zadzwonił dzwonek.
- Ellor idź otwórz
- A ty nie możesz iść - powiedziała spoglądając na Zayna
- Nie nie mogę... IDŹ OTWÓRZ
- Taaa... super nikomu się dupy nie chce ruszyć tylko wszystko jaa mam robić - powiedziała szepcząc pod nosem
Otworzyła drzwi i zobaczyła swoich rodziców. I właśnie wtedy zobaczyłam uśmiech na jej twarzy.
- Mama tata co wy tu robicie !! - powiedziała i przytuliła swoją mamę
- Przyjechaliśmy bo podobno coś strasznego się stało
- Tak stało się... mój szczurek mi zdechł..
- Cooo??!! i po takie gówno wlekliśmy się aż tutaj !! - wykrzyczał tata Ellor
- Ale tatusiu .. ten szczurek był był...
- No już dobrze już dobrze nie płacz - powiedziała mama Ellor i popatrzyła z pogardą na ojca
Później poszli do pokoju porozmawiać. Szczerze mówiąc to ojciec Ellor nie był dla niej taki dobry. Strasznie mnie kusiło żeby iść tam i podsłuchiwać ale powiedziałam sobie że nie mogę tego zrobić. Minęło 30 min. a oni nadal tam siedzieli. I w końcu ciekawość mnie przewyższyła, poszłam do góry i całe zdarzenie obserwowałam przez dziurkę od klucza. Widziałam i słyszałam wszystko. Rozmawiali chyba o kasie.
- No bo posłuchaj, ty też czasem jak byłeś w moim wieku pożyczałeś pieniądze od rodziców tak ?
- Tak ale nie taką kwotę jak ty chcesz pożyczyć ode mnie - powiedział zdenerwowany ojciec Ellor
- Wiem że to duża kwota ale te pieniądze są mi potrzebne..
- Tak ciekawy jestem do czego.. hmm ??
- No ogólnie tak do... noo różnych rzeczy
- Tak do różnych rzeczy.. co ty chcesz żebym ja z głodu padł a ty będziesz się wtedy obżerać pączkami tak !!
- Nie nie ja nie chce brać wam aż tak dużo ale..
- Ty nie rozumiesz dziecko że my też nie mamy za wiele pieniędzy !! - oznajmił tata Ellor i w tym samym czasie zaczął ją szrpać
- Ała... tatusiu to boli..
- Ty tego nie rozumiesz - i właśnie wtedy stało się coś po czym nie mogłam spać w nocy
Tata Ellor chwycił ją za ręce i można tak powiedzieć rzucił ją o ścianę. Kiedy to zobaczyłam wleciałam do pokoju i od razu zadzwoniłam po karetkę ale obawiałam się najgorszego, że już jest za późno..
Niki :*
środa, 8 lipca 2015
poniedziałek, 6 lipca 2015
Rozdział 30
Z samego rana wstałam i po cichutku zakradłam się do pokoju Zayna
- Zayn.. Zayn.. wstawaj mam pytanie - ale Zayn nie reagował więc postanowiłam przejść do planu B - ZAYN KURWA WSTAWAJ - i właśnie wtedy Zayn spadł z łóżka
Przeszłam na druga stronę łóżka i podałam mu rękę, ale on dowcipniś kiedy chwycił mnie za rękę ściągnął mnie na ziemie koło siebie
- No to po co przyszłaś?? - powiedział Zayn ruszając brwiami
- Na pewno nie po to o czym myślisz - powiedziałam i wstałam z ziemi
- No to po co?? - zapytał Zayn wczołgując się na łóżko
- Zayn słuchaj od wczoraj chodzi mi po głowie jedno pytanie - powiedziałam spuszczając wzrok
- Słuchaj wiem że nie powinienem tego robić Emmie ale to już była przesada..
- Nie mi nie o to chodzi.... WRĘCZ BARDZO DOBRZE ŻE TO ZROBIŁEŚ.... tylko.. no.. po co ty tak właściwie wróciłeś się do tej kuchni?? - zapytałam patrząc na Zayna wielkimi oczami
- No bo wiesz tak jakoś.. zapomniałem komórki.. chyba
- Zayn ty serio myślisz że ci uwierzę ??
- No wiesz, raczej myślę, że mi uwierzysz - powiedział Zayn patrząc na mnie z lekkim uśmiechem
Patrzyliśmy się na siebie dość długą chwile, aż sama nw kiedy ale zasnęliśmy. Rano kiedy jedliśmy wszyscy śniadanie Ellor weszła do kuchni i oznajmiła
- Uwaga, uwaga mam nowe zwierzątko .. SZCZURKA i ma na imię Okruszek albo Kruszynka bo nw czy to baba czy chłop - i wtedy właśnie Ellor wyciągnęła zza pleców klatkę i wszyscy zobaczyliśmy takiego szczura
Był malutki, ale pierwsze co przykuło naszą uwagę to to że ten szczur nie ma ani wody ani jedzenia.
- Ellor czemu głodujesz to biedne stworzenie - powiedziała Alex
- Nie głoduje tylko musze iść do sklepu mu coś tam do jedzenia, tylko nie rozumiem jednego - powiedziała i popatrzyła się na szczurka - czemu sprzedawczyni w sklepie powiedziała mi, że ten szczur to pierdoła, tak na cały głos się zadarła : Twój szczur to pierdoła
- A może nie lubiła tego szczura - powiedziała Cleo
- Może, może ja tam nw ale dobrze że go mam - oznajmiła Ellor i położyła klatkę na ziemi.
Dwa dni później szczurek był taki dziwny nie chodził, nie jadł ( chociaż nie miał czego jeść bo Ellor mu nic nie kupiła ). Kiedy nadchodził wieczór wszyscy położyli się już spać tylko Ellor siedziała nad Okruszkiem. Rano usłyszeliśmy głośny płacz więc zbiegliśmy na dół
- Ellor co się stało ??
- Okruszek albo Kruszynka zmarła dzisiaj bo dostała paraliżu.. najpierw ogonek, później łapki i wieczorem biedactwo chodził na dwóch łapkach a rano zdechło
Przez chwile nikt nie powiedział ani słowa, Liam wziął klatkę i wszyscy za nim poszliśmy. Kiedy byliśmy już na miejscu Liam zaczął kopać dół, a w tym czasie śpiewaliśmy piosenkę którą wymyśliłam ja i Blue : Klatka się zamyka ostatni raz cię spotykam, leżysz w mokrej glebie ostatni raz widzę ciebie. A później wróciliśmy do domu.
Niki :*
Wiem, że mega długo nie pisałam i że ten rozdział jest krótki ale jakoś pomysłów nie mam. Teraz są wakacje to czasu będę mieć więcej i myślę że pomysłów też :)
Zostawiajcie komentarze :* :D
- Zayn.. Zayn.. wstawaj mam pytanie - ale Zayn nie reagował więc postanowiłam przejść do planu B - ZAYN KURWA WSTAWAJ - i właśnie wtedy Zayn spadł z łóżka
Przeszłam na druga stronę łóżka i podałam mu rękę, ale on dowcipniś kiedy chwycił mnie za rękę ściągnął mnie na ziemie koło siebie
- No to po co przyszłaś?? - powiedział Zayn ruszając brwiami
- Na pewno nie po to o czym myślisz - powiedziałam i wstałam z ziemi
- No to po co?? - zapytał Zayn wczołgując się na łóżko
- Zayn słuchaj od wczoraj chodzi mi po głowie jedno pytanie - powiedziałam spuszczając wzrok
- Słuchaj wiem że nie powinienem tego robić Emmie ale to już była przesada..
- Nie mi nie o to chodzi.... WRĘCZ BARDZO DOBRZE ŻE TO ZROBIŁEŚ.... tylko.. no.. po co ty tak właściwie wróciłeś się do tej kuchni?? - zapytałam patrząc na Zayna wielkimi oczami
- No bo wiesz tak jakoś.. zapomniałem komórki.. chyba
- Zayn ty serio myślisz że ci uwierzę ??
- No wiesz, raczej myślę, że mi uwierzysz - powiedział Zayn patrząc na mnie z lekkim uśmiechem
Patrzyliśmy się na siebie dość długą chwile, aż sama nw kiedy ale zasnęliśmy. Rano kiedy jedliśmy wszyscy śniadanie Ellor weszła do kuchni i oznajmiła
- Uwaga, uwaga mam nowe zwierzątko .. SZCZURKA i ma na imię Okruszek albo Kruszynka bo nw czy to baba czy chłop - i wtedy właśnie Ellor wyciągnęła zza pleców klatkę i wszyscy zobaczyliśmy takiego szczura
Był malutki, ale pierwsze co przykuło naszą uwagę to to że ten szczur nie ma ani wody ani jedzenia.
- Ellor czemu głodujesz to biedne stworzenie - powiedziała Alex
- Nie głoduje tylko musze iść do sklepu mu coś tam do jedzenia, tylko nie rozumiem jednego - powiedziała i popatrzyła się na szczurka - czemu sprzedawczyni w sklepie powiedziała mi, że ten szczur to pierdoła, tak na cały głos się zadarła : Twój szczur to pierdoła
- A może nie lubiła tego szczura - powiedziała Cleo
- Może, może ja tam nw ale dobrze że go mam - oznajmiła Ellor i położyła klatkę na ziemi.
Dwa dni później szczurek był taki dziwny nie chodził, nie jadł ( chociaż nie miał czego jeść bo Ellor mu nic nie kupiła ). Kiedy nadchodził wieczór wszyscy położyli się już spać tylko Ellor siedziała nad Okruszkiem. Rano usłyszeliśmy głośny płacz więc zbiegliśmy na dół
- Ellor co się stało ??
- Okruszek albo Kruszynka zmarła dzisiaj bo dostała paraliżu.. najpierw ogonek, później łapki i wieczorem biedactwo chodził na dwóch łapkach a rano zdechło
Przez chwile nikt nie powiedział ani słowa, Liam wziął klatkę i wszyscy za nim poszliśmy. Kiedy byliśmy już na miejscu Liam zaczął kopać dół, a w tym czasie śpiewaliśmy piosenkę którą wymyśliłam ja i Blue : Klatka się zamyka ostatni raz cię spotykam, leżysz w mokrej glebie ostatni raz widzę ciebie. A później wróciliśmy do domu.
Niki :*
Wiem, że mega długo nie pisałam i że ten rozdział jest krótki ale jakoś pomysłów nie mam. Teraz są wakacje to czasu będę mieć więcej i myślę że pomysłów też :)
Zostawiajcie komentarze :* :D
czwartek, 29 stycznia 2015
Rozdział 29
Nikt nie był wyspany po tym całym zdarzeniu w nocy. Zaszłam na dół i usiadłam przy blacie i zaczęłam wystukiwać rytm jakiejś piosenki moimi paznokciami. Wystukałabym całą piosenkę gdyby oczywiście nie Emma.
- Hejka..... Niki - powiedziała pogardliwie i spiorunowała mnie wzrokiem
Ja siedziałam cicho i patrzyłam na piękne czerwone jabłuszko. :)
- Wież co.. - odezwała się nagle, a ja kontem oka zobaczyłam, że podchodzi do mnie - Nie ładnie jest robić w nocy psikusy innym, a szczególnie mi, bo można tego gorzko pożałować - mówiła cicho żeby nikt jej nie usłyszał.
- O co ci chodzi... COOOO???!!!! - odwróciłam się w jej stronę, prawie uderzając ją z liścia - Grozisz mi?!
- Jaaaa nieee, ja cię jak na razie ostrzegam - oznajmiła i wyszła z kuchni dodając
- A i jeszcze jedno - uśmiechnęła się - Zayn jest tylko mój! - i wyszła
Miałam wtedy ochotę rozszarpać ją na strzępy, no ale cóż. Później wzięłam się za robienie sobie śniadania. Pół godziny później w kuchni był tłum, zeszły dziewczyny i chłopaki. Ale ja nie mogłam oderwać wzroku od Emmy i Zayna, którzy stali koło siebie i rozmawiali.
- Zazdrość cię zżera takk?? - usłyszałam zza moich pleców głos, a kiedy się odwróciłam zobaczyłam Ellor
- Nieee..... może...... taak.... bardzo to widać?? - zapytałam patrząc na przyjaciółkę
- Trochę, ale nie martw się, Zayn jest tylko twój i każdy to wie - powiedziała Ellor i poklepała mnie po ramieniu - OK ja idę jeść :)
- Smacznego
- Dzięki :D
***
O godz. 14:00 mieliśmy iść do Wesołego Miasteczka, była godz. 13:05. Zaczęliśmy się przygotowywać, bo jak to dziewczyny musimy wyglądać pociągająco :)) Chłopaki siedzieli na kanapie i patrzyli ja my latamy po całym domu. Nie wiedziałam w co się ubrać ale zdecydowałam, że zostanę w tym co mam na sobie inne dziewczyny też tak zrobiły. Kiedy wychodziliśmy z domu była godz. 13:50, droga zajmowała nam około 20 min. i chłopaki byli źli na nas, że wyjeżdżamy o tej godzinie. Kiedy dotarliśmy na miejsce podzieliliśmy się na grupy : Blue i Niall poszli razem z Alex i Harrym, Ellor i Liam poszli razem z Cleo i Louisem a mi zostało skaranie boskie i musiałam iść z tą suką Emmą no i Zaynem. Emma wybierała same głupie karuzele, a Zayn się na to zgadzał ja stałam z boku i patrzyłam kiedy wyjdą z takiej karuzeli zwanej Fontanną ( żałosne ). Kiedy oni poszli po watę ja zdecydowałam, że mam ich w dupie i poszłam na to co ja chciałam. W prawdzie byłam sama ale o wiele lepiej się bawiłam sama niż z nimi. O godz. 19:00 wróciliśmy do domu, każdy poszedł do swojego pokoju w walną się na łóżko do spania. No może oprócz mnie bo byłam głodna jak wilk. Kiedy robiłam sobie kromki, poczułam, że ktoś całuje mnie w szyje, a raczej wbija mi zęby w szyje. Wiedziałam, że to facet więc energicznym ruchem, odwróciłam się i kopnęłam mężczyznę z kolana w czułe miejsce. Wtedy usłyszałam tylko przekleństwo
- O KURWAA !!!!!
Kiedy otworzyłam oczy ujrzałam na ziemi zwijającego się z bólu Zayna
- Ojej przepraszam - powiedziałam masując sobie miejsce na szyi w które ugryzł mnie Zayn
- Niiic się nie stało - powiedział wstając powoli z ziemi - Dziewczyno, ale ty masz kopa, wiesz jak boli
- Przepraszam...
- Ej mam jedno pytanko ty chodziłaś na karate? - powiedział Zayn i pokazał swoje białe ząbki :))
- Niee - powiedziałam całkiem poważnie bo byłam na niego wściekła za to co było w Wesołym Miasteczku
- OK - powiedział i zaczął się śmiać, a ja odwróciłam się do niego plecami kontynuując kolacje - Ejj co jest czemu masz taki humorek - powiedział Zayn i złapał mnie w pasie
- Puszczajj !!! - powiedziałam i wzięłam jego ręce z moich bioder
- Dobra dobra ale co jest?? - zapytał Zayn całkiem poważnie
- Co jest ty się jeszcze pytasz co jest ??!! To chyba jasne, że chodzi o to co się stało w Wesołym Miasteczku !! - powiedziałam odwracając się do Zayna i patrząc mu w oczy
- Ale co się stało ??
- Człowieku cały czas chodziłeś za tą pipą !!!
- Za kim ??
- ZA EMMĄ !!!!! - wykrzyczałam i właśnie wtedy do kuchni ona weszła ( Emma )
- Wy jeszcze nie śpicie - zapytała z lekkim uśmieszkiem na twarzy, odwróciłam się do robienia sobie kanapki a Zayn odpowiedział
- Nie jeszcze nie - powiedział Zayn wychodząc z kuchni - Ale ja już idę spać
- No to dobranoc !! A i jeszcze jedno - powiedziała Emma i podleciała do Zayna a ja wszystko widziałam kontem oka - Dziękuję za wspaniałą zabawę w Wesołym Miasteczku - i wtedy stało się coś od czego łzy napłynęły mi do oczu. Emma pocałowała Zayna w policzek. Zayn nie odezwał się ani słowem i wyszedł, a we mnie się gotowało. Byłam zła ale taż było mi przykro, że Zayn w ogóle nie zareagował.
- I co ty na to twój kochaś stał się teraz moim kochasiem - powiedziała Emma śmiejąc się
Ja już wtedy nie wytrzymałam odwróciłam się w uderzyłam Emme w twarz
- ZAMKNIJ SIĘ KURWO !!! - wykrzyczałam
- OCH pożałujesz tego ty ździro - Emma wzięła do ręki wazon uniosła go w górę, a ja zdecydowałam, że mam to w dupie niech wali ile chce i stanęłam nieruchomo. Kiedy wazon prawie rozbił się na mojej głowie poczułam podmuch wiatru. Otworzyłam oczy i ujrzałam Zayna wytrącającego z rąk Emmy wazon. Wazon rozbił się na milion kawałków, a ja odsunęłam się do tyłu. Nie zdawałam sobie sprawy ile Zayn umie przekleństw wypowiedzieć w minutę, z jego ust wydobyło się chyba ponad 60 przekleństw na minutę, byłam w szoku. Obserwowałam z bardzo dokładnie każdy ruch Zayna, a na końce widziałam jak bierze do ręki drugi wazon i uderza nim Emme w rękę.
- AAAŁŁŁAAAAA - woła Emma i wszyscy zrywają się z łóżek i zlatują na dół, są w szoku widzą Emme na podłodze zwijającą się z bólu i płaczącą. Po parunastu minutach przyjeżdża karetka, zabiera Emme i odjeżdża. Wszyscy znowu śpią tylko ja leże w łóżku i nie mogę zasnąć. Cały czas po głowie chodzi mi jedno pytanie czemu Zayn wrócił się wtedy do kuchni ? Po co ?
Niki :) Przepraszam że tak długo nie pisałam ale czasu nie mogłam znaleźć :) myślę, że fajny tak mi się przynajmniej wydaje :)
Zostawiajcie komentarze :*
- Hejka..... Niki - powiedziała pogardliwie i spiorunowała mnie wzrokiem
Ja siedziałam cicho i patrzyłam na piękne czerwone jabłuszko. :)
- Wież co.. - odezwała się nagle, a ja kontem oka zobaczyłam, że podchodzi do mnie - Nie ładnie jest robić w nocy psikusy innym, a szczególnie mi, bo można tego gorzko pożałować - mówiła cicho żeby nikt jej nie usłyszał.
- O co ci chodzi... COOOO???!!!! - odwróciłam się w jej stronę, prawie uderzając ją z liścia - Grozisz mi?!
- Jaaaa nieee, ja cię jak na razie ostrzegam - oznajmiła i wyszła z kuchni dodając
- A i jeszcze jedno - uśmiechnęła się - Zayn jest tylko mój! - i wyszła
Miałam wtedy ochotę rozszarpać ją na strzępy, no ale cóż. Później wzięłam się za robienie sobie śniadania. Pół godziny później w kuchni był tłum, zeszły dziewczyny i chłopaki. Ale ja nie mogłam oderwać wzroku od Emmy i Zayna, którzy stali koło siebie i rozmawiali.
- Zazdrość cię zżera takk?? - usłyszałam zza moich pleców głos, a kiedy się odwróciłam zobaczyłam Ellor
- Nieee..... może...... taak.... bardzo to widać?? - zapytałam patrząc na przyjaciółkę
- Trochę, ale nie martw się, Zayn jest tylko twój i każdy to wie - powiedziała Ellor i poklepała mnie po ramieniu - OK ja idę jeść :)
- Smacznego
- Dzięki :D
***
O godz. 14:00 mieliśmy iść do Wesołego Miasteczka, była godz. 13:05. Zaczęliśmy się przygotowywać, bo jak to dziewczyny musimy wyglądać pociągająco :)) Chłopaki siedzieli na kanapie i patrzyli ja my latamy po całym domu. Nie wiedziałam w co się ubrać ale zdecydowałam, że zostanę w tym co mam na sobie inne dziewczyny też tak zrobiły. Kiedy wychodziliśmy z domu była godz. 13:50, droga zajmowała nam około 20 min. i chłopaki byli źli na nas, że wyjeżdżamy o tej godzinie. Kiedy dotarliśmy na miejsce podzieliliśmy się na grupy : Blue i Niall poszli razem z Alex i Harrym, Ellor i Liam poszli razem z Cleo i Louisem a mi zostało skaranie boskie i musiałam iść z tą suką Emmą no i Zaynem. Emma wybierała same głupie karuzele, a Zayn się na to zgadzał ja stałam z boku i patrzyłam kiedy wyjdą z takiej karuzeli zwanej Fontanną ( żałosne ). Kiedy oni poszli po watę ja zdecydowałam, że mam ich w dupie i poszłam na to co ja chciałam. W prawdzie byłam sama ale o wiele lepiej się bawiłam sama niż z nimi. O godz. 19:00 wróciliśmy do domu, każdy poszedł do swojego pokoju w walną się na łóżko do spania. No może oprócz mnie bo byłam głodna jak wilk. Kiedy robiłam sobie kromki, poczułam, że ktoś całuje mnie w szyje, a raczej wbija mi zęby w szyje. Wiedziałam, że to facet więc energicznym ruchem, odwróciłam się i kopnęłam mężczyznę z kolana w czułe miejsce. Wtedy usłyszałam tylko przekleństwo
- O KURWAA !!!!!
Kiedy otworzyłam oczy ujrzałam na ziemi zwijającego się z bólu Zayna
- Ojej przepraszam - powiedziałam masując sobie miejsce na szyi w które ugryzł mnie Zayn
- Niiic się nie stało - powiedział wstając powoli z ziemi - Dziewczyno, ale ty masz kopa, wiesz jak boli
- Przepraszam...
- Ej mam jedno pytanko ty chodziłaś na karate? - powiedział Zayn i pokazał swoje białe ząbki :))
- Niee - powiedziałam całkiem poważnie bo byłam na niego wściekła za to co było w Wesołym Miasteczku
- OK - powiedział i zaczął się śmiać, a ja odwróciłam się do niego plecami kontynuując kolacje - Ejj co jest czemu masz taki humorek - powiedział Zayn i złapał mnie w pasie
- Puszczajj !!! - powiedziałam i wzięłam jego ręce z moich bioder
- Dobra dobra ale co jest?? - zapytał Zayn całkiem poważnie
- Co jest ty się jeszcze pytasz co jest ??!! To chyba jasne, że chodzi o to co się stało w Wesołym Miasteczku !! - powiedziałam odwracając się do Zayna i patrząc mu w oczy
- Ale co się stało ??
- Człowieku cały czas chodziłeś za tą pipą !!!
- Za kim ??
- ZA EMMĄ !!!!! - wykrzyczałam i właśnie wtedy do kuchni ona weszła ( Emma )
- Wy jeszcze nie śpicie - zapytała z lekkim uśmieszkiem na twarzy, odwróciłam się do robienia sobie kanapki a Zayn odpowiedział
- Nie jeszcze nie - powiedział Zayn wychodząc z kuchni - Ale ja już idę spać
- No to dobranoc !! A i jeszcze jedno - powiedziała Emma i podleciała do Zayna a ja wszystko widziałam kontem oka - Dziękuję za wspaniałą zabawę w Wesołym Miasteczku - i wtedy stało się coś od czego łzy napłynęły mi do oczu. Emma pocałowała Zayna w policzek. Zayn nie odezwał się ani słowem i wyszedł, a we mnie się gotowało. Byłam zła ale taż było mi przykro, że Zayn w ogóle nie zareagował.
- I co ty na to twój kochaś stał się teraz moim kochasiem - powiedziała Emma śmiejąc się
Ja już wtedy nie wytrzymałam odwróciłam się w uderzyłam Emme w twarz
- ZAMKNIJ SIĘ KURWO !!! - wykrzyczałam
- OCH pożałujesz tego ty ździro - Emma wzięła do ręki wazon uniosła go w górę, a ja zdecydowałam, że mam to w dupie niech wali ile chce i stanęłam nieruchomo. Kiedy wazon prawie rozbił się na mojej głowie poczułam podmuch wiatru. Otworzyłam oczy i ujrzałam Zayna wytrącającego z rąk Emmy wazon. Wazon rozbił się na milion kawałków, a ja odsunęłam się do tyłu. Nie zdawałam sobie sprawy ile Zayn umie przekleństw wypowiedzieć w minutę, z jego ust wydobyło się chyba ponad 60 przekleństw na minutę, byłam w szoku. Obserwowałam z bardzo dokładnie każdy ruch Zayna, a na końce widziałam jak bierze do ręki drugi wazon i uderza nim Emme w rękę.
- AAAŁŁŁAAAAA - woła Emma i wszyscy zrywają się z łóżek i zlatują na dół, są w szoku widzą Emme na podłodze zwijającą się z bólu i płaczącą. Po parunastu minutach przyjeżdża karetka, zabiera Emme i odjeżdża. Wszyscy znowu śpią tylko ja leże w łóżku i nie mogę zasnąć. Cały czas po głowie chodzi mi jedno pytanie czemu Zayn wrócił się wtedy do kuchni ? Po co ?
Niki :) Przepraszam że tak długo nie pisałam ale czasu nie mogłam znaleźć :) myślę, że fajny tak mi się przynajmniej wydaje :)
Zostawiajcie komentarze :*
Subskrybuj:
Posty (Atom)





