sobota, 17 maja 2014

Rozdział 18.

- ale w jaką??? - zapytał Niall
- nie wiem może w piratów?? - powiedział Louis
- w coooo???
- w piratów, nie znacie tej gry?? - zapytał ponownie Louis
- nie nie znamy - powiedzieliśmy wszyscy razem
- łatwe są zasady
- no to gramy - powiedziałam
Po około godzinie gra się skończyła, a potem wszyscy poszli spać. Na następny dzień jak wstałam to poczułam czyjąś rękę na moim brzuchu,  ( oczywiście byliśmy w domu u chłopaków) od razu ją zrzuciłam z brzucha i w natychmiastowym tempie wstałam, obejrzałam się i zobaczyłam chrapiącego Zayna.
- ej wstawaj, pobudka, ejjj - powiedziałam szturchając Zayna
- cooo??? - powiedział mrucząc pod nosem
- jak to co, co ty tutaj robisz???
- jaa..... nie mogłem usnąć
- acha to dlatego że nie mogłeś usnąć przyszedłeś do mnie??
- nooooo
- to nie mogłeś znaleźć sobie jakiegoś misia???
- nie nie mogłem - powiedział Zayn i usną
Nie chciało mi się go z powrotem budzić więc poszłam się przebrać, potem wstała Blue, a potem Cleo.
Ubraliśmy takie ciuchy:

Ja:









Blue:





Cleo:

A następnie pojechaliśmy do szpitala, a w szpitalu czekała na nas niespodzianka. Jak weszliśmy do środka i podeszliśmy do pewnej pielęgniarki która leczyła Alex powiedziała nam coś takiego.
- Alex może dziś wyjść z szpitala, tylko musi sobie kupić kule.
- to świetnie że dziś wychodzi ale o której??? - zapytał Niall
- teraz, właśnie idę ją wypisać
- aha to do widzenia
- do widzenia
Następnie poszliśmy do Alex.
- hej - powiedzieliśmy wszyscy razem
- hej - powiedziała Alex ochrypniętym głosem
- wiesz, że dzisiaj wychodzisz ze szpitala
- tak nie wiedziałam - powiedziała Alex i od razu poprawił jej się humor
Po około 30min. przyszła pielęgniarka i powiedziała że Alex została wypisana, po tych słowach Harry wziął Alex na ręce i wyniósł ją ze szpitala, a my tylko podziękowaliśmy i pobiegliśmy za nimi. Gdy już byliśmy w domu zagraliśmy w piratów (oczywiście nauczyliśmy resztę grać). Na następny dzień obudził mnie telefon.
- hallo - powiedziałam zaspana
- dzień dobry, czy mogę prosić Niki??
- przy telefonie
- proszę panią pani i pani przyjaciółki zapisały się do naszej szkoły żeby zdać maturę, czy wie pani że test był wczoraj??
- coooo??? wczoraj nie nie wiedziałam, pewnie zapomniałyśmy kór.......czaczek, czy jest jakaś szansa żebyśmy pisały ten test??
- tak, jest szansa
- a kiedy???
- jutro na godz.  17.00
- coooo??? jutro kó....... kurydzaaaaa, dobrze będziemy do widzenia
- do widzenia
Kiedy wszyscy wstali kazałam im się zebrać w salonie.
- słuchajcie mam przykrą wiadomość - powiedziałam z wielkim smutkiem
- co się stało??? - zapytał Zayn
- rano odebrałam telefon, dzwoniła nasza nauczycielka ze szkoły iiiiii.......... wczoraj był test na zdanie matury
- coooooo??? - powiedziały Blue, Alex, Ellor i Cleo
- Cleo to ty też chodziłaś do tej szkoły co my??? - zapytała Ellor
- noooo, nawet czasami was widziałam na przerwie
- aaaaaaa to stąd wiedziałam że gdzieś cię już widziałam - powiedziała Alex
- dobra, mów dalej - powiedziała Blue
- i zapytałam się czy możemy napisać ten test jeszcze raz i możemy, ale...
- ale co?? - zapytał Liam
- ale jutro jest ostatni termin :( :(
- coooo ale jak to??? czyli że jutro wracacie do Polski czy jeszcze dzisiaj??? - zapytał Louis
- nie jutro bo test się zaczyna o 17.00 - powiedziałam i po tych słowach Zayn wstał i poszedł do kuchni, a ja pobiegłam za nim.
- Zayn co się stało??
- nic - powiedział z łzami w oczach
- przecież widzę że płaczesz!!!
- ja nie płacze nigdy nie płakałem!!!
- ta jasne!!! a teraz???
- nie płacze, tylko.......
- tylko co???
- tylko nie chce żebyś jechała :( :( - powiedział Zayn i się do mnie przytulił
- ja też nie chce jechać
- wiesz że będę tęsknił
- wiem bo ja też - powiedziałam, rozpłakałam się i pobiegłam do pokoju
Aż do kolacji nie wychodziłam z pokoju. Kiedy już wyszłam widziałam jak wszyscy siedzieli przy stole i pod oczami mieli czerwone od płaczu. Kiedy zjedliśmy  poszłam do pokoju, a za mną wszedł Zayn i się koło mnie położył nie mówiąc ani słowa, tak samo zrobił Niall, Liam, Harry i Louis. Około godz. 1 nad ranem, kiedy jeszcze nie spałam (a Zayn myślał że już śpię) Zayn mi wyszeptał do ucha KOCHAM CIĘ. Rano się spakowaliśmy i ubraliśmy takie ciuchy:

Ja:






Blue:






Alex:





Ellor:





Cleo:

Potem pojechaliśmy na lotnisko.










Niki, podoba się???? komentujcie papapa :) :) :) ;) :*
Następny już wkrótce!! :) 

wtorek, 6 maja 2014

Rozdział 17.

Rano jak wszyscy wstali to wsiedliśmy w auto i pojechaliśmy do szpitala. Ubraliśmy takie ciuchy:

Ja:






Blue:




Cleo:

A chłopaki takie:









***


Jak dojechaliśmy na miejsce panie dały nam takie dziwne maseczki (żebyśmy się nie zarazili). W końcu znaleźliśmy Alex, siedzieli przy niej Harry i Liam.
- hej, a gdzie Ellor??? - zapytała Blue
- oooooo cześć, Ellor poszła do ubikacji - powiedział Hazza
- jak tam u ciebie Alex??? - zapytałam
- dobrze  - powiedziała ochrypniętym głosem, a po tych słowach dodała
- a u was??
- też dobrze, ale martwiliśmy się o ciebie - powiedziała Cleo
- a jak u kotka??? - zapytał Hazza
- dobrze, oddaliśmy go do schroniska i już wczoraj przyszła po niego jakaś pani - powiedziałam
- to super że w końcu ma dom!!! - powiedział Liam
- ooo hej a co wy tu robicie??? - powiedziała Ellor idąca w stronę Alex
- przyjechaliśmy ją odwiedzić, a co nie wolno??? - powiedziała Blue
- nie wolno ale myślałam że jeszcze śpicie, bo w końcu jest  7.00 rano - powiedziała oburzona Ellor
- nie już nie śpimy - powiedziałam
- dobra weźcie się uspokójcie - powiedział Harry
Po jakiś 2 godzinach pojechaliśmy do domu chłopaków. Postanowiliśmy się u nich przespać (oczywiście nie z nimi :) :* ) Była godz. 19.00 na wieczur kiedy już wszyscy byli gotowi do spania.
- a może w coś zagramy - zaproponował Zayn
- ok może www ........... - rozmyślała Cleo
- planszówkę??? - powiedziałam
- ok może być - powiedziała Blue




Niki, podoba się???? Komentujcie :) :* :*

poniedziałek, 5 maja 2014

Rozdział 16.

Na następny dzień Cleo wstała pierwsza. Kiedy poszła do kuchni zastała tam Zayna.
- hej, czemu nie śpisz, jest dopiero 7.00 rano??? - zapytał Zayn
- nie chce mi się już spać - powiedziała Cleo
- ok, aaaaaa ty skąd pochodzisz?? - zapytał Zayn
- jaaa... z Polski
- ok aaaaa czemu przyjechałaś do Londynu??
- bo tu podobno lepsza praca, a co to jakieś przesłuchanie??
- nie nie tylko chciałem wiedzieć - powiedział Zayn i wyszedł z kuchni

***

O godz. 8.00 wszyscy wstali.
- to jak co dzisiaj będziemy robić - powiedziała Alex
- możeeee...... pójdziemy na spacer, a na później coś się wykombinuje - powiedział Niall
- ok może być, to o 9.00 wszyscy mają być gotowi - powiedział Hazza
- aaaaa ty Cleo idziesz z nami??? - zapytałam
- no mogę iść
Potem wszyscy poszli się przebrać. Każda z nas ubrała takie ciuchy.

Ja:






Blue:






Alex:





Ellor:





Cleo:







A chłopaki takie:







O 9.00 wszyscy byli gotowi. Jak przechodziliśmy obok sklepu Harry wykrzyczał.
- aaaaaaaaaaaaaaaaaa kotek na drzewie i nie może zejść!!!!!!!!



- Harry uspokój się on jak umiał wyjść to i będzie umiał zejść - powiedział Niall
- nie nie on nie umie zejść bo miałczy!!!!! ja idę go ściągnąć!!!! - powiedział Hazza i poszedł w stronę drzewa. Jak doszedł do drzewa zaczął się na nie wspinać.
- nie Harry stój!!! - wykrzyczała Alex
- coooo??? muszę go uratować - powiedział Harry z łzami w oczach


- nie możesz się tak narażać, a jakby ci się coś stało, ja zdejmę go za ciebie - powiedziała Alex
- dobrze tylko uważaj na siebie i na kotka też - powiedział Hazza i przytulił się do Alex
Potem Alex zaczęła się wspinać a my ją dopingowaliśmy. Kiedy Alex doszła do kotka wszyscy zakrzyczeli.
- huraaaaaaaaa
- Harry złapiesz go??? - zapytała Alex z drzewa
- no pewnie - powiedział Hazza i po tych słowach Alex upuściła kotka, a Harry go złapał
- ale słodziak - powiedziała Cleo
Kotek wyglądał tak:


- dobra schodzę - wykrzyczała Alex
Jak była gdzieś w połowie poślizgnęła jej się noga i spadła.
- Alex nic ci nie jest - zawołał Hazza, ale Alex leżała bez ruchu.
- szybko dzwońcie po karetkę!!! - wykrzyczał Liam i chwycił za Nialla komórkę (ponieważ zapomniał swojej).

***

Kiedy przyjechała karetka to zabrała Alex a z nią pojechali Harry, Ellor i Liam. W nocy gdy wszyscy spali zadzwonił telefon, Zayn odebrał.
- dzień dobry, tutaj szpital w Londynie, chcieliśmy poinformować że Alex zostanie u nas na noc
- ale co z nią???? - zapytał Zayn
- nic poważnego się z nią nie dzieje, ale musi zostać na obserwację, czy pan wyraża zgodę?
- tak, oczywiście
- do widzenia - powiedziała pani i się rozłączyła




Niki, komentujcie :) :*