środa, 8 lipca 2015

Rozdział 31

Na następny dzień Ellor chodziła cały czas smutna nie mogła powstrzymać się od płaczu, wszyscy ją pocieszali ale to nic nie poskutkowało. Szkoda mi jej było w sumie miała go krótko no ale to też jej wina bo go nie karmiła. Dziś było mega gorąco, jak tylko wyszłam na pole myślałam że zemdleje. W sumie ubraliśmy się w takie ciuchy :

ja :

Blue:

Cleo:

Alex:

Ellor:

I poszliśmy na lody. Liam na szczęście przekonał Ellor żeby z nami poszła. Kiedy kupiliśmy sobie lody poszliśmy do parku. Każdy z nas próbował rozweselić Ellor, ale nikomu się to nie udało. Więc Zayn, Harry i Niall wymyślili świetny pomysł który miał ( podobno ) ją rozweselić. Na wieczór graliśmy w karty oczywiście Harry i Blue prowadzili bo oszukiwali i nagle zadzwonił dzwonek.
- Ellor idź otwórz
- A ty nie możesz iść - powiedziała spoglądając na Zayna
- Nie nie mogę... IDŹ OTWÓRZ
- Taaa... super nikomu się dupy nie chce ruszyć tylko wszystko jaa mam robić - powiedziała szepcząc pod nosem
Otworzyła drzwi i zobaczyła swoich rodziców. I właśnie wtedy zobaczyłam uśmiech na jej twarzy.
- Mama tata co wy tu robicie !! - powiedziała i przytuliła swoją mamę
- Przyjechaliśmy bo podobno coś strasznego się stało
- Tak stało się... mój szczurek mi zdechł..
- Cooo??!! i po takie gówno wlekliśmy się aż tutaj !! - wykrzyczał tata Ellor
- Ale tatusiu .. ten szczurek był był...
- No już dobrze już dobrze nie płacz - powiedziała mama Ellor i popatrzyła z pogardą na ojca
Później poszli do pokoju porozmawiać. Szczerze mówiąc to ojciec Ellor nie był dla niej taki dobry. Strasznie mnie kusiło żeby iść tam i podsłuchiwać ale powiedziałam sobie że nie mogę tego zrobić. Minęło 30 min. a oni nadal tam siedzieli. I w końcu ciekawość mnie przewyższyła, poszłam do góry i całe zdarzenie obserwowałam przez dziurkę od klucza. Widziałam i słyszałam wszystko. Rozmawiali chyba o kasie.
- No bo posłuchaj, ty też czasem jak byłeś w moim wieku pożyczałeś pieniądze od rodziców tak ?
- Tak ale nie taką kwotę jak ty chcesz pożyczyć ode mnie - powiedział zdenerwowany ojciec Ellor
- Wiem że to duża kwota ale te pieniądze są mi potrzebne..
- Tak ciekawy jestem do czego.. hmm ??
- No ogólnie tak do... noo różnych rzeczy
- Tak do różnych rzeczy.. co ty chcesz żebym ja z głodu padł a ty będziesz się wtedy obżerać pączkami tak !!
- Nie nie ja nie chce brać wam aż tak dużo ale..
- Ty nie rozumiesz dziecko że my też nie mamy za wiele pieniędzy !! - oznajmił tata Ellor i w tym samym czasie zaczął ją szrpać
- Ała... tatusiu to boli..
-  Ty tego nie rozumiesz - i właśnie wtedy stało się coś po czym nie mogłam spać w nocy
Tata Ellor chwycił ją za ręce i można tak powiedzieć rzucił ją o ścianę. Kiedy to zobaczyłam wleciałam do pokoju i od razu zadzwoniłam po karetkę ale obawiałam się najgorszego, że już jest za późno..





Niki :*  





poniedziałek, 6 lipca 2015

Rozdział 30

Z samego rana wstałam i po cichutku zakradłam się do pokoju Zayna
- Zayn..  Zayn.. wstawaj mam pytanie - ale Zayn nie reagował więc postanowiłam przejść do planu B - ZAYN KURWA WSTAWAJ - i właśnie wtedy Zayn spadł z łóżka
Przeszłam na druga stronę łóżka i podałam mu rękę, ale on dowcipniś kiedy chwycił mnie za rękę ściągnął mnie na ziemie koło siebie
- No to po co przyszłaś?? - powiedział Zayn ruszając brwiami
- Na pewno nie po to o czym myślisz - powiedziałam i wstałam z ziemi
- No to po co?? - zapytał Zayn wczołgując się na łóżko
- Zayn słuchaj od wczoraj chodzi mi po głowie jedno pytanie - powiedziałam spuszczając wzrok
- Słuchaj wiem że nie powinienem tego robić Emmie ale to już była przesada..
- Nie mi nie o to chodzi.... WRĘCZ BARDZO DOBRZE ŻE TO ZROBIŁEŚ.... tylko.. no.. po co ty tak właściwie wróciłeś się do tej kuchni?? - zapytałam patrząc na Zayna wielkimi oczami
- No bo wiesz tak jakoś.. zapomniałem komórki.. chyba
- Zayn ty serio myślisz że ci uwierzę ??
- No wiesz, raczej myślę, że mi uwierzysz - powiedział Zayn patrząc na mnie z lekkim uśmiechem
Patrzyliśmy się na siebie dość długą chwile, aż sama nw kiedy ale zasnęliśmy. Rano kiedy jedliśmy wszyscy śniadanie Ellor weszła do kuchni i oznajmiła
- Uwaga, uwaga mam nowe zwierzątko .. SZCZURKA i ma na imię Okruszek albo Kruszynka bo nw czy to baba czy chłop  - i wtedy właśnie Ellor wyciągnęła zza pleców klatkę i wszyscy zobaczyliśmy takiego szczura



Był malutki, ale pierwsze co przykuło naszą uwagę to to że ten szczur nie ma ani wody ani jedzenia.
- Ellor czemu głodujesz to biedne stworzenie - powiedziała Alex
- Nie głoduje tylko musze iść do sklepu mu coś tam do jedzenia, tylko nie rozumiem jednego - powiedziała i popatrzyła się na szczurka - czemu sprzedawczyni w sklepie powiedziała mi, że ten szczur to pierdoła, tak na cały głos się zadarła : Twój szczur to pierdoła
- A może nie lubiła tego szczura - powiedziała Cleo
- Może, może ja tam nw ale dobrze że go mam - oznajmiła Ellor i położyła klatkę na ziemi.
Dwa dni później szczurek był taki dziwny nie chodził, nie jadł ( chociaż nie miał czego jeść bo Ellor mu nic nie kupiła ). Kiedy nadchodził wieczór wszyscy położyli się już spać tylko Ellor siedziała nad Okruszkiem. Rano usłyszeliśmy głośny płacz więc zbiegliśmy na dół
- Ellor co się stało ??
- Okruszek albo Kruszynka zmarła dzisiaj bo dostała paraliżu.. najpierw ogonek, później łapki i wieczorem biedactwo chodził na dwóch łapkach a rano zdechło
Przez chwile nikt nie powiedział ani słowa, Liam wziął klatkę i wszyscy za nim poszliśmy. Kiedy byliśmy już na miejscu Liam zaczął kopać dół, a w tym czasie śpiewaliśmy piosenkę którą wymyśliłam ja i Blue : Klatka się zamyka ostatni raz cię spotykam, leżysz w mokrej glebie ostatni raz widzę ciebie. A później wróciliśmy do domu.




Niki :*
Wiem, że mega długo nie pisałam i że ten rozdział jest krótki ale jakoś pomysłów nie mam. Teraz są wakacje to czasu będę mieć więcej i myślę że pomysłów też :)
Zostawiajcie komentarze :* :D
         








 

czwartek, 29 stycznia 2015

Rozdział 29

Nikt nie był wyspany po tym całym zdarzeniu w nocy. Zaszłam na dół i usiadłam przy blacie i zaczęłam wystukiwać rytm jakiejś piosenki moimi paznokciami. Wystukałabym całą piosenkę gdyby oczywiście nie Emma.
- Hejka..... Niki - powiedziała pogardliwie i spiorunowała mnie wzrokiem
Ja siedziałam cicho i patrzyłam na piękne czerwone jabłuszko.  :)
- Wież co.. - odezwała się nagle, a ja kontem oka zobaczyłam, że podchodzi do mnie - Nie ładnie jest robić w nocy psikusy innym, a szczególnie mi, bo można tego gorzko pożałować - mówiła cicho żeby nikt jej nie usłyszał.
- O co ci chodzi... COOOO???!!!! - odwróciłam się w jej stronę, prawie uderzając ją z liścia - Grozisz mi?!
- Jaaaa nieee, ja cię jak na razie ostrzegam - oznajmiła i wyszła z kuchni dodając
- A i jeszcze jedno - uśmiechnęła się - Zayn jest tylko mój! - i wyszła
Miałam wtedy ochotę rozszarpać ją na strzępy, no ale cóż. Później wzięłam się za robienie sobie śniadania. Pół godziny później w kuchni był tłum, zeszły dziewczyny i chłopaki. Ale ja nie mogłam oderwać wzroku od Emmy i Zayna, którzy stali koło siebie i rozmawiali.
- Zazdrość cię zżera takk?? - usłyszałam zza moich pleców głos, a kiedy się odwróciłam zobaczyłam Ellor
- Nieee..... może...... taak.... bardzo to widać?? - zapytałam patrząc na przyjaciółkę
- Trochę, ale nie martw się, Zayn jest tylko twój i każdy to wie - powiedziała Ellor i poklepała mnie po ramieniu - OK ja idę jeść :)
- Smacznego
- Dzięki :D

***

O godz. 14:00 mieliśmy iść do Wesołego Miasteczka, była godz. 13:05. Zaczęliśmy się przygotowywać, bo jak to dziewczyny musimy wyglądać pociągająco :)) Chłopaki siedzieli na kanapie i patrzyli ja my latamy po całym domu. Nie wiedziałam w co się ubrać ale zdecydowałam, że zostanę w tym co mam na sobie inne dziewczyny też tak zrobiły. Kiedy wychodziliśmy z domu była godz. 13:50, droga zajmowała nam około 20 min. i chłopaki byli źli na nas, że wyjeżdżamy o tej godzinie. Kiedy dotarliśmy na miejsce podzieliliśmy się na grupy : Blue i Niall poszli razem z Alex i Harrym, Ellor i Liam poszli razem z Cleo i Louisem a mi zostało skaranie boskie i musiałam iść z tą suką Emmą no i Zaynem. Emma wybierała same głupie karuzele, a Zayn się na to zgadzał ja stałam z boku i patrzyłam kiedy wyjdą z takiej karuzeli zwanej Fontanną ( żałosne ). Kiedy oni poszli po watę ja zdecydowałam, że mam ich w dupie i poszłam na to co ja chciałam. W prawdzie byłam sama ale o wiele lepiej się bawiłam sama niż z nimi. O godz. 19:00 wróciliśmy do domu, każdy poszedł do swojego pokoju w walną się na łóżko do spania. No może oprócz mnie bo byłam głodna jak wilk. Kiedy robiłam sobie kromki, poczułam, że ktoś całuje mnie w szyje, a raczej wbija mi zęby w szyje. Wiedziałam, że to facet więc energicznym ruchem, odwróciłam się i kopnęłam mężczyznę z kolana w czułe miejsce. Wtedy usłyszałam tylko przekleństwo
- O KURWAA !!!!!
 Kiedy otworzyłam oczy ujrzałam na ziemi zwijającego się z bólu Zayna
- Ojej przepraszam - powiedziałam masując sobie miejsce na szyi w które ugryzł mnie Zayn
- Niiic się nie stało - powiedział wstając powoli z ziemi - Dziewczyno, ale ty masz kopa, wiesz jak boli
- Przepraszam...
- Ej mam jedno pytanko ty chodziłaś na karate? - powiedział Zayn i pokazał swoje białe ząbki :))
- Niee - powiedziałam całkiem poważnie bo byłam na niego wściekła za to co było w Wesołym Miasteczku
- OK - powiedział i zaczął się śmiać, a ja odwróciłam się do niego plecami kontynuując kolacje - Ejj co jest czemu masz taki humorek  - powiedział Zayn i złapał mnie w pasie
- Puszczajj !!! - powiedziałam i wzięłam jego ręce z moich bioder
- Dobra dobra ale co jest?? - zapytał Zayn całkiem poważnie  
- Co jest ty się jeszcze pytasz co jest ??!! To chyba jasne, że chodzi o to co się stało w Wesołym Miasteczku !! - powiedziałam odwracając się do Zayna i patrząc mu w oczy
- Ale co się stało ??
- Człowieku cały czas chodziłeś za tą pipą !!!
- Za kim ??
- ZA EMMĄ !!!!! - wykrzyczałam i właśnie wtedy do kuchni ona weszła ( Emma )
- Wy jeszcze nie śpicie - zapytała z lekkim uśmieszkiem na twarzy, odwróciłam się do robienia sobie kanapki a Zayn odpowiedział
- Nie jeszcze nie - powiedział Zayn wychodząc z kuchni - Ale ja już idę spać
- No to dobranoc !! A i jeszcze jedno - powiedziała Emma i podleciała do Zayna a ja wszystko widziałam kontem oka - Dziękuję za wspaniałą zabawę w Wesołym Miasteczku - i wtedy stało się coś od czego łzy napłynęły mi do oczu. Emma pocałowała Zayna w policzek. Zayn nie odezwał się ani słowem i wyszedł, a we mnie się gotowało. Byłam zła ale taż było mi przykro, że Zayn w ogóle nie zareagował.
- I co ty na to twój kochaś stał się teraz moim kochasiem - powiedziała Emma śmiejąc się
Ja już wtedy nie wytrzymałam odwróciłam się w uderzyłam Emme w twarz
- ZAMKNIJ SIĘ KURWO !!! - wykrzyczałam
- OCH pożałujesz tego ty ździro - Emma wzięła do ręki wazon uniosła go w górę, a ja zdecydowałam, że mam to w dupie niech wali ile chce i stanęłam nieruchomo. Kiedy wazon prawie rozbił się na mojej głowie poczułam podmuch wiatru. Otworzyłam oczy i  ujrzałam Zayna wytrącającego z rąk Emmy wazon. Wazon rozbił się na milion kawałków, a ja odsunęłam się do tyłu. Nie zdawałam sobie sprawy ile Zayn umie przekleństw wypowiedzieć w minutę, z jego ust wydobyło się chyba ponad 60 przekleństw na minutę, byłam w szoku. Obserwowałam z bardzo dokładnie każdy ruch Zayna, a na końce widziałam jak bierze do ręki drugi wazon i uderza nim Emme w rękę.
- AAAŁŁŁAAAAA - woła Emma i wszyscy zrywają się z łóżek i zlatują na dół, są w szoku widzą Emme na podłodze zwijającą się z bólu i płaczącą. Po parunastu minutach przyjeżdża karetka, zabiera Emme i odjeżdża. Wszyscy znowu śpią tylko ja leże w łóżku i nie mogę zasnąć. Cały czas po głowie chodzi mi jedno pytanie czemu Zayn wrócił się wtedy do kuchni ? Po co ?






Niki :) Przepraszam że tak długo nie pisałam ale czasu nie mogłam znaleźć :) myślę, że fajny tak mi się przynajmniej wydaje :)
Zostawiajcie komentarze :*

środa, 5 listopada 2014

Rozdział 28.

Rano kiedy wszyscy wstali uzgadnialiśmy gdzie dziś pójdziemy.
-może na basen??? - zaproponowała Ellor
- nieee a może do kina?? - powiedział Hazza
- nieeeee ja mam lepszy pomysł, może zostaniemy w domu iiii....... - nie dokończył Liam, bo mu przerwałam
- Liam nawet o tym nie myśl, już w nocy się wybawiłeś!!!
- noo dobra
- wiem dziś grają mecz na naszym stadionie, może na niego pójdziemy???? - powiedział Zayn
- ale nie mamy biletów!! - powiedziała Blue
- przecież my jesteśmy One Direction nas i was wszędzie wpuszczą i będą jeszcze błagać żebyśmy weszli - powiedział Louis i się uśmiechną.
Po godzinie byliśmy już gotowi.

***

Na stadionie zajęliśmy najlepsze miejsca Zapowiadało się super ale później kicha.
- Zayn proszę idź kup popcorn - powiedziała i zatrzepotałam rzęsami.
- dla ciebie wszystko - powiedział Zayn i mrugną do mnie oczkiem
Czekałam na niego ponad godzinę, w końcu postanowiłam po niego pójść i zobaczyłam coś strasznego....
Zayn przytulał się do jakieś innej dziewczyny!!!!
- ZAYNN!!! - wykrzyczałam
- oooo Niki zapomniałem o popcornie przepraszammm.......
- a to kto??? - zapytała obca dziewczyna kierując to pytanie do Zayna
- aaa to moja najlepsza przyjaciółka Niki......
- Niki poznaj Emme moją najlepszą przyjaciółkę w dzieciństwie...... - nie dokończył Zayn bo przerwała mu Emma - i przez chwilę dziewczynę - dodała, a wtedy Zayn odwrócił się i zagryzł wargę.



- Noooo to co może Emma z nami usiądzie na trybunach?? - powiedział Zayn
- taaaa jaasneee - powiedziałam i zakręciłam oczami
Kiedy przyszliśmy na trybuny wszyscy pytali kto to i w ogóle, a ja stałam z boku i gadała z Blue.
- ej a może ona nie jest taka zła cooo?? - oznajmiła Blue
- na pewno od razu jak ją zobaczyłam to ją znienawidziłam!!!
- no jak chcesz ale ja się spróbuje z nią zaprzyjaźnić
- rób ja chcesz - powiedziałam i wtedy Blue poszła się przywitać z suką (Emmą)
Emma usiadła po między Niallem a Zaynem.
- hej Emma jestem Blue... - powiedziała
- cześć
- ejjj słuchaj Emma.... mogłabyś zejść bo to moje miejsce
- nieeee poszukaj sobie innego miejsca...
- alee... alee.... Niall.....!!!!! - powiedziała Blue ze złością i popatrzyła się na Nialla
- oojj kotek idź sobie usiądź gdzieś indziej...... - oznajmił Niall i uśmiechną się do niej uśmiechną
- dobra - powiedziała Blue i prawie rzuciła się na Emme ale zdecydowała nie robić sobie obciachu i przyszła do mnie.
- a nie mówiłam - powiedziałam i się uśmiechnęłam
- jak bym mogła to bym ją zabiła!!!
- śmiało nikt ci nie broni - powiedziałam i wtedy popatrzyłyśmy się na siebie i zaczęłyśmy się śmiać.
Kiedy mecz się skończył wróciliśmy do domu,  a mądry Zenek (Zayn) zaproponował żeby Emma u nas przenocowała!!! Oczywiście wzięła mój pokój więc ja spałam z Blue. W nocy o godz. 24:00 ja i Blue postanowiliśmy nastraszyć Emme. :) Wzięłyśmy farbę weszłyśmy do mojego pokoju na palcach i napisałyśmy na ścianie ZGINIESZ!!! i ustawiłyśmy jej budzik na 24:30, a no i jeszcze zapaliłyśmy świeczki żeby mogła zobaczyć napis. :) Kiedy zadzwonił jej budzik i zobaczyła napis na ścianie wybiegła z pokoju z płaczem i krzykiem!!! a my nie mogłyśmy przestać się śmiać!! :D
- AAAAAAAAAAAAA co się dzieje - krzyczała i latała po salonie i wtedy wszyscy się zerwali my też bo byłyśmy w pokoju Blue.
- co się stało?? - zapytałam jeszcze z uśmiechem na twarzy
- booo.....booo.....tammm... - mówiła nie mogąc się wysłowić :)
- co się stało - zapytał Zayn, a później przybiegła cala reszta
- idź sobie zobacz - powiedziała trzęsąc się ze strachu. Zayn poszedł do mojego pokoju i zobaczył ten napis
- nie bój się to nic pójdziesz spać do Alex dobrze?? - zapytał Zayn
- taaakkk - powiedziała i poszła z Alex
Rano jak wstaliśmy każda z nas ubrała to:

Ja:






Alex to:




Blue to:




Cleo to:

a Ellor to:






Nie będę wam mówić co ubrała Emma bo mnie to nie obchodzi. :)









Niki myślę, że się podoba. :)






poniedziałek, 6 października 2014

Rozdział 27.

Na następny dzień ja wstałam pierwsza i ubrałam się w to:





Potem jak dziewczyny wstały ubrały się tak.
Blue:

Ellor:


Alex:


Cleo:








Później postanowiliśmy iść do parku z naszymi zwierzakami, tylko chomik Cleo został w domu. Po 30 min. byliśmy już w parku ale stał się wypadek, kotek Alex trzymał w pysku ciastko i wtedy piesek Ellor czyli Rambo podszedł do kotka i wyrwał mu ciastko przy tym zadrapał mu twarz.
- OOOOO NIE!!!!!! Molly nic ci nie jest!!! - powiedziała Alex i podbiegła do kociaka, natychmiast zadzwoniliśmy po weterynarza


(rozmowa telefoniczna)
- halo
- dzień dobry tu mówi Niall proszę pana....
- czy to Niall z zespołu One Direction????
- tak tak ale teraz to nie ważne....
- ja nie mogę ja rozmawiam z Niallem ze zespołu One Direction!!!! SUPPPEERRR!!!!!
- dobrze ale chce pan pomóc Niallowi - powiedział Niall
- tak tak ale co mogę zrobić??? - powiedział podekscytowany weterynarz
- niech pan przyjedzie do parku bo mamy rannego kotka!!!
- ale do jakiego parku??
- do tego najbliższego.......
- aaa wiem do którego, zaraz będę....
Kiedy weterynarz przyjechał opatrzył rany kotka. Alex była bardzo zła na Ellor że jej pies pogryzł jej ukochanego kotka. Ellor było bardzo wstyd za Rambo. Potem wróciliśmy do domu, zjedliśmy kolację i dziś była kolej Ellor żeby zmywała naczynia. Kiedy skończyła wszyscy już spali (noo prawie wszyscy). Jak przechodziła koło wazonu który zawsze był zapełniony różami, płatków róż nie było. Kiedy Ellor weszła do swojego pokoju na podłodze były porozrzucane płatki kwiatów od róży ( już wiedziała czemu nie było płatków) wokół łóżka były pozapalane świeczki, a na łóżku leżał Liam przykryty kołdrą z różą w buzi ( a tak w ogóle Liam był goły).
- chce cię pocieszyć mała!! - powiedział Liam i zagryzł wargę
- LIAM!!! WYŁAŹ Z MOJEGO POKOJU!!!
- ale już tak dawno tego nie robiliśmy proszę!!?? - powiedział Liam i wtedy Ellor zastanowiła się chwilkę iii.... rzuciła się na Liama!!  


Koniec... fajny??? wiem że krótki :) komentujcie :)     

niedziela, 31 sierpnia 2014

Rozdział 26.

Po pocałunku Harry wymamrotał Alex do ucha KOCHAM CIĘ!!!
- nooo to jak co dzisiaj robimy??? - zapytała Ellor
- nie wiem może..... kino - powiedział Niall
- ok kino może być, tylko na jaki film??? - oznajmiłam
- może... to co ostatnio miało lecieć ,,Czego pragnie dziewczyna" - powiedział Hazza i zbliżył się do Alex
- ok ale o której to jest?? - zapytał Louis
- sprawdzałam ostatnio w necie i to będzie chyba o 16.00 - powiedziała Cleo

...

O godzinie 15.30 byliśmy już pod kinem. Za to że weszliśmy z One Direction to mogliśmy wybrać sobie dowolne miejsca i tak zrobiliśmy


O godzinie 16.04 zaczął się film. Film był bardzo ciekawy, zabawny a zarazem smutny no i romantyczny. Pod koniec filmu bohaterzy się tak pięknie pocałowali i wtedy Zayn się do mnie powoli zbliżył i mnie pocałował





Kiedy Niall, Hazza, Liam i Louis to zobaczyli też pocałowali swoje ,,wybranki" !!!! Jak dojechaliśmy do domu była godzina 18.30.
- a może teraz zagramy www...... - odparł Hazza
- www cooo??? - zapytała Blue
- albo jednak nieee już nic
- Harry mów...!!!!!!
- no dobra dobra.... bo ja chciałem zagrać wwwwww......... butelkę ale.....
- ale cooo???
- www ro-zbie-ra-ną - powiedział Hazza
- coooo??? Harry jakie ty masz pomysły!!! - wykrzyczałam
- a wiecie co to nie taki zły pomysł tylko robimy tak: ktoś zaczyna kręcić np. ja i wypadło na np. Zayna i Zayn ściąga jedną rzecz z siebie - powiedział Niall i się uśmiechną




- noo dobra - powiedzieliśmy wszyscy razem. Potem usiedliśmy w kółku i zaczęliśmy grać ja kręciłam i wypadło na Zayna...... Po około 2 godzinach Zayn i Niall byli nadzy ( oczywiście trzymali na swoich penisach ciuchy) Liam, Louis i Harry byli w slipkach,







 a jeśli chodzi o nas czyli dziewczyny to Alex miała tylko biustonosz a na dole trzymała ciuchy tak samo jak Zayn i Niall. Ja i Ellor byliśmy w biustonoszu i w majtkach, a Cleo i Blue były w biustonoszach, majtkach i spodenkach. Następnie miał kręcić Niall, wypadło na Harrego i kiedy Harry miał ściągać slipki do naszego pokoju weszli rodzice Ellor!!!!
- a co tu się wyprawia!!!!! - zakrzyczała mama Ellor
- nic mamo nic - powiedziała Ellor i wzięła mamę i tatę do swojego pokoju, a wtedy my się szybko ubraliśmy



 i każdy poszedł do swojego pokoju.
- Ellor co to ma znaczyć??? - zapytał zdenerwowany tata
- jaaa.....jaaa....
- słuchaj skarbie - powiedziała mama do Ellor - ja wiem, że jesteś bardzo mądrą dziewczynką ale mam nadzieje że się nic nie wydarzyło??
- nie my tylko bawiliśmy się w rozbieraną butelkę - powiedziała Ellor
- noo bo już się bałam - odparła mama Ellor i usiadła na krześle
- i ty jej nic nie zrobisz!!! - zakrzyczał tata
- nie bo nic się nie stało!!!
- aahhhh jak możesz - powiedział tata i machną ręką
- my przyjechaliśmy cię tylko odwiedzić i już zmykamy bo jedziemy jeszcze do twojej cioci która mieszka niedaleko - powiedziała mama i przytuliła Ellor
Po około godzinie rodzice wyszli z domu a my poszliśmy spać.














Niki :) :) :* Podoba się??? Komentujcie :*          




sobota, 30 sierpnia 2014

Rozdział 25.

- Niall proszę cie zostaw mnie już samą jestem zmęczona - powiedziała Blue i zamknęła oczy
- dobrze dobranoc - odpowiedział Niall i pocałował Blue w czoło

...


Na następny dzień około 8.00 rano ktoś zadzwonił do drzwi. Wstałam i poszłam zobaczyć kto to i to był Edłord
- czego chcesz???
- ja.. ja.... chciałem cie zobaczyć :) - powiedział i się szeroko uśmiechną
- odwalisz się w końcu
- NIE!!! bo jesteś miłością mojego życia - wykrzyczał
- Edłord zamknij się bo obudzisz resztę - wtedy właśnie Edłord mnie pocałował i Zayn to zobaczył


- widzisz co narobiłeś!! - powiedziałam, zamknęłam drzwi i pobiegłam za Zaynem
- Zayn!!! Zayn!! zaczekaj!!
- co chcesz!!?? - powiedział jakby chciał mnie zabić
- ja.. ja.. przepraszam... to nie była moja wina to Edłord mnie pocałował!!
- Niki wiesz co... mam cię już dość... mam dość ciebie i tych twoich wymówek
- ale Zayn ja nie kłamie proszę wybacz mi :( - powiedziałam cała zapłakana
- a skąd mam mieć pewność, że jeszcze raz on ciebie nie pocałuje??
- obiecuje, że to się więcej nie powtórzy... co mam zrobić żebyś mi uwierzył
- a wiesz jest taka jedna rzecz - powiedział Zayn i się lekko uśmiechną
- dobra ale kiedy??? - zapytałam z niepewnością
- teraz, tylko idź się przebrać
- ok

...

Po około godzinie Zayn zabrał mnie w dziwne miejsce ale powoli zaczynałam wiedzieć gdzie jestem, usiadłam na krześle i wtedy Zayn powiedział
- jeżeli mnie naprawdę lubisz zrobisz sobie tatuaż
- COOO??? ale ja...
- wiedziałem że tego nie zrobisz!!!! - powiedział Zayn i odwrócił się do mnie plecami
- dobra dobra zrobię to!!! - powiedziałam i wtedy Zayn się do mnie przytulił
- super to ja poczekam na zewnątrz
- NIE!!!!!! wole żebyś tu został
- ok jak chcesz!! -odparł Zayn
- Zayn ale jaki ja mam sobie zrobić tatuaż???
- ja ci wybrałem gdzie i jaki :) tylko ty nie możesz wiedzieć jaki ok??? po zrobieniu go zobaczysz
- dobra dobra

...

Po około 30 min. wyszliśmy z tego budynku, a ja nadal nie chciałam patrzyć na nadgarstek ( bo właśnie tam miałam zrobiony tatuaż). Kiedy doszliśmy do domu w końcu zobaczyłam tatuaż, wyglądał tak był przepiękny






- ale śliczny!!!! - wykrzyczałam
- co się stało??? - zapytał Louis
- gdzie wy byliście??? - zapytała Blue i wszyscy zaczęli zadawać pytania
- Niki zrobiła sobie tatuaż!!! - powiedział Zayn
- cooo??? ale jaki??? - zapytała Alex i wtedy pokazałam wszystkim ten przepiękny tatuaż. Jutro Alex miała mieć urodziny więc wszyscy postanowili jej coś kupić

...

Na następny dzień wszyscy coś kupili Alex ale Harry chciał wręczać ostatni. Kiedy prawie wszyscy już wręczyli Alex prezenty na ostatku został Harry. Wszedł do pokoju z przepięknymi różami!!!!


- ale cudne dziękuję Harry - powiedziała Alex i pocałowała Harrego!!!





Niki :) :) :* :* podoba się???? Komentujcie :*


piątek, 25 lipca 2014

Rozdział 24.

Kiedy wróciliśmy do domu Cleo i Louis siedzieli przy chomiku i się z nim bawili. Po kolacji Blue kazała się wszystkim zebrać w salonie.
- no więc tak.... chciałam wam tylko oznajmić żeeee..... ja i Niall oficjalnie jesteśmy parą!!! - powiedziała Blue i wtedy Niall pocałował ją w policzek.



- gratulacje!!! -powiedziała Alex i przytuliła się do Blue, a potem każdy po kolei przytulał się do Nialla i Blue. Potem była moja kolej zmywania naczyń, poprosiłam Zayna że jak ja będę zmywać naczynia to żeby przyszedł bo mam do niego sprawę. Kiedy przyszedł zadałam pytanie.
- Zayn słuchaj wiem że to pytanie które zadam będzie głupie ale ja muszę to wiedzieć...
- już się boję ale ok.. - odpowiedziała Zayn i zagryzł wargę
- bo tam tego razu... w nocy... to ty użyłeś prezerwatywy...???
- NO jasne że tak!!!!!
- uufff to dobrze bo już się bałam!! :) - powiedziałam i przytuliłam się do Zayna





Pod wieczór poszliśmy na bal.

Ja ubrałam to





Ellor to




Blue to




Alex to




Cleo to




Kiedy dotarliśmy na bal wszyscy mieli sukienki po kostki tylko my mieliśmy do kolan, ale za bardzo nam to nie przeszkadzało bo weszliśmy na sale z One Direction więc jak wszyscy nas zobaczyli to zaczęli się do nas uśmiechać :)  Około godziny 2.00 nigdzie nie mogłam znaleźć Blue, wiec powiedziałam to dziewczynom i chłopakom i wszyscy zaczęli jej szukać. Po godzinie Niall znalazł Blue przywiązaną do krzesła.
- BLUE!!! nic ci nie jest - powiedział i zdjął z ust Blue chusteczke
- nie nic :(
- co się stało - powiedział zapłakany Niall
- opowiem ci w domu
- dobrze :(
Kiedy dojechaliśmy do domu Niall położył Blue na łóżku.
- teraz mi powiesz co się stało???
- wyszłam na pole bo w środku zrobiło mi się trochę duszno i wtedy podlecieli do mnie jakiś dwóch kolesi i przywiązali mnie do krzesła no i uciekli
- COOO??? jak ja ich dorwie to ich chyba zabije!!!!


Niki podobało się??? komentujcie :) :) :*  


sobota, 28 czerwca 2014

Rozdział 23.

- pani pielęgniarko Ellor żyje!! - zawołał uradowany Liam
- taaakkk to świetnie, teraz tylko będziemy ją musieli zabrać na parę badań i chyba będzie mogła wyjść ze szpitala :)
- jak to chyba?? - zapytał Louis
- nooo tak chyba bo jeżeli coś będzie nie tak to wtedy będzie musiała zostać dłużej - powiedziała pani pielęgniarka
- ale w końcu wyjdzie?? - zapytała Alex
- tak w końcu napewno
Po tych słowach pożegnaliśmy się z Ellor i pojechaliśmy do domu chłopaków. Nie mieliśmy co robić więc poszliśmy na spacer z pieskami, oczywiście Alex z kotkiem a Cleo została w domu z chomikiem i z Louisem.
- Zayn a gdzie jest ten piesek którego ja ci dałam??? - zapytałam Zayna kiedy wychodziliśmy
- nie obraź się ale oddałem go rodzicom :)
- nie nie gniewam się :) - powiedziałam i pocałowałam Zayna w policzek


Kiedy przechodziliśmy obok pięknego drzewa na którym rosły piękne kwiaty Niall chwycił Blue za rękę i powiedział
- wy idźcie dalej a my was dogonimy - powiedział Niall i dyskretnie uśmiechną się do Zayna
- dobrze dobrze tylko się pośpieszcie - zawołał Zayn i mrugną oczkiem. Kiedy odeszliśmy Blue zadała pytanie Niallowi
- czemu nie poszliśmy z nimi??
- booo chodź chcę ci coś pokazać - powiedział Niall, wziął Blue za rękę i usiedli pod drzewem na ławce
- nooo to co chciałeś???
- chciałem ci dać to - powiedział Niall i zza pleców wyciągną piękny kwiat urwany z tego drzewa
- ooo jakie on piękny....... - powiedziała Blue i wtedy zobaczyła jakąś karteczkę w środku
- a co to jest?? - powiedziała wyjmując karteczkę
- przeczytaj :)
( Blue czyta)
- droga Blue znamy się już dość długo i postanowiłem ci to napisać i dać, ten kwiat jest tak samo piękny jak ty..... Blue ja cię kocham i dlatego zadaje to pytanie... czy zostaniesz moją dziewczyną? Kiedy Blue to przeczytała rzuciła się na Nialla i go pocałowała


- ale nie powiedziałaś mi tak czy nie??
- to chyba jasne że tak!!!! - powiedziała Blue a po tych słowach Niall wziął ją na ręce i zaczął kręcić






( u nas)
- Zayn o co chodziło Niallowi z tym że później do nas dołączą?? - zapytałam
- powiem ci ale jak ty się nie wygadasz??
- a czy ja się kiedykolwiek wygadałam??? - zapytałam i spojrzałam na Zayna zabójczym spojrzeniem
- nie no nie
- no więc gadaj!!
- noo bo Niall miał zapytać się Blue czy.... będzie z nim chodzić!!!
- cooo??? ale super!!!!
- noo wiem... ale jak coś to o niczym nie wiesz!!??
- noo spoko :)


Niki, podoba się??? komentujcie :) :* papa 

 

piątek, 27 czerwca 2014

Rozdział 22

- aha to trzeba było mi powiedzieć że idziesz zapalić!!! - powiedziałam wściekła
- chciałem wiedzieć czy za mną pójdziesz - powiedział i mnie przytulił






Potem weszliśmy do środka i ujrzeliśmy przy drzwiach jakąś hulajnogę ( naprawdę dziwną). Wtedy Zayn chwycił hulajnogę i mnie.
- Zayn co ty robisz???
- jaaa... chce cię zabrać na przejażdżkę
Wsiedliśmy na hulajnogę i pojechaliśmy do parku

Kiedy wróciliśmy wszyscy na nas czekali.
- noooo w końcu, a kto wam pozwolił wziąć mają hulajnogę!!! - powiedział zdenerwowany Hazza
- my tylko chcieliśmy się przejechać - powiedział  Zayn

***


Po południu ja, Cleo, Ellor, Zayn, Louis, Liam poszliśmy na spacer, a Hazza, Alex, Niall i Blue zostali w domu.
- a może pójdziemy z nimi? - zapytała Blue
- nie my zostaniemy - powiedział Niall i zabrał Blue do pokoju. Pchną ją na łóżko i się na niej położył, a wtedy kiedy Blue zaczęła ściągać Niallowi spodnie wszedł Hazza
- hej co robicie?? - zapytał i się uśmiechną
- a nie widać - powiedział Niall
- nie no widać widać...
- dwoma słowami ruchamy się - powiedziała Blue
- ale jeszcze chyba nie zaczęliście - powiedział Hazza
- nooo nie zaczęliśmy ale chcemy!!! - powiedział Niall i spojrzał na Harrego jakby miał go zabić
- a mogę się dołączyć??? - zapytał Hazza
- nieeee!!! spierdalaj!!! - powiedział wściekły Niall
- przecież żartowałem - powiedział Harry i wyszedł
- noooo to na czym skończyliśmy...... a no tak - powiedziała Blue i ściągnęła Niallowi spodnie :)

***

Kiedy wszyscy wrócili  mieli się zebrać w salonie.
- moje drogie dziewczyny za to że wróciliście mamy dla was prezenty - powiedział Louis i podszedł do Cleo, Hazza do Alex, Niall do Blue, Liam do Ellor, a Zayn do mnie.
- a teraz się odwróćcie - powiedział Zayn, kiedy się odwróciliśmy słyszeliśmy tylko jakieś szepty
- nooo już - powiedział Hazza i wtedy się odwróciliśmy i ujrzeliśmy słodkie zwierzaki. Przede mną klęczał Zayn i trzymał go

  
Przed Blue klęczał Niall i trzymał go


Przed Alex klęczał Harry i trzymał ją


Przed Ellor klęczał Liam i trzymał go





Przed Cleo klęczał Louis i trzymał go





- ooooo jakie słodkie - powiedziałyśmy wszystkie razem
- ojj nie trzeba było - powiedziała Ellor
- a właśnie że trzeba było Ellor!! - powiedziała Blue
- dobra dobra 

- noooo to jak podobają się wam prezenty?? - zapytał Liam
- tak są piękne ja swojego nazwę... RAMBO!! - wykrzyczała Ellor
- jaaa....  nie wiem  :( - powiedziała Blue i wtedy podszedł do niej Niall i powiedział
- a może go nazwiesz... DEMON??
- DEMON??? dobra!! :)
- mój będzie się wabił..... SŁODZIAK bo jest taki słodki!! - powiedziała Cleo
- moja to będzie MOLLY - powiedziała Alex
- a mój słodziak to będzie... KLEKS!! - powiedziałam i się uśmiechnęłam do Zayna

***

Na następny dzień postanowiliśmy zrobić kawał Harremu i Alex. Liam miał podejść do Alex i ją pocałować. Kiedy Alex myła naczynia podszedł do niej Liam i powiedział
- Alex...
- takkk..
- no bo wież jakoś się źle czuję...
- ooo a co się dzieje?? - zapytała Alex
- nooo booo wież ja nie mam nikogo :( :( - powiedział Liam i próbował powstrzymywać się od śmiechu
 - ojj bardzo mi przykro.... - powiedziała Alex a po tych słowach Liam ją pocałował i wtedy do kuchni wszedł Harry
- ty sukinsynie co ty robisz!!!!???? - powiedział Harry i uderzył Liama.  Liam upadł na ziemie a Hazza zaczął go kopać i wtedy podleciała Ellor, chwyciła Harrego za rękę żeby zostawił Liama ale Harry jak Harry odrzucił Ellor tak że wylądowała na ścianie, a potem upadła na ziemie.
- Harry, Harry!! - zawołał Liam
- czego??!! - powiedział Hazza i przestał kopać Liama
- to było na żarty!!!
- coooo??? aleee...??? jak to..???
- my po prostu chcieliśmy zrobić tobie kawał i zobaczyć czy na serio lubisz Alex :) :)
- aha - powiedział Harry i podał rękę Liamowi ale wtedy Liam zobaczył Ellor na podłodze!!!
- nieeee Ellor dzwońcie po karetkęęę!!! - wykrzyczał Liam
- już dzwonię - powiedziałam
- Harry jak mogłeś rzucić ją o ścianę!!!
 - nooo jakoś mogłem :)
- Harry!!!
- nie nooo żartuje sory na pewno nic jej nie bendzie

***

Tydzień później. Ellor nadal leży w szpitalu i jest w śpiączce, lekarz powiedział że jeżeli nie wybudzi się za tydzień będą ją musieli odpiąć noooo chyba że zapłacimy.
- Harry powiedziałeś że nic jej nie będzie!!! - powiedział zapłakany Liam


- no bo tak myślałem!!
- możecie nas zostawić samych - powiedział Liam
- tak już idziemy - powiedziałam i wtedy wyszliśmy
- Ellor.. ja... ja cię kocham - powiedział Liam i pocałował Ellor i wtedy spadła mu gorąca łza z jego policzka na jej policzek i stał się cud Ellor w natychmiastowym tempie otworzyła oczy
- Liam ja też cię kocham ale..... - powiedziała zachrypniętym głosem
- Ellor ty żyjesz!!! - powiedział uradowany Liam
- tak ale Liam...
- ja wiem że to wszystko moja wina!!
- Liam...
- ja naprawdę bardzo cię przepraszam!!
- Liam..
- kocham cię
- Liam... ZEJDŹ Z MOJEJ NOGI!!!
- aha przepraszam, zaraz wracam - powiedział i pobiegł do nas kiedy przybiegliśmy to Ellor miała lekko otworzone oczy. Kiedy ją zobaczyliśmy zaczęliśmy płakać
- witajcie kochani ja też się ciesze że was widzę - powiedziała i lekko się uśmiechnęła
- taaaa my też się cieszymy - powiedzieliśmy i każdy po kolei zaczął  się przytulać do Ellor.


Niki podoba się??? myślę że tak :) :* komentujcie plisss papapapapa :) :*