- pani pielęgniarko Ellor żyje!! - zawołał uradowany Liam
- taaakkk to świetnie, teraz tylko będziemy ją musieli zabrać na parę badań i chyba będzie mogła wyjść ze szpitala :)
- jak to chyba?? - zapytał Louis
- nooo tak chyba bo jeżeli coś będzie nie tak to wtedy będzie musiała zostać dłużej - powiedziała pani pielęgniarka
- ale w końcu wyjdzie?? - zapytała Alex
- tak w końcu napewno
Po tych słowach pożegnaliśmy się z Ellor i pojechaliśmy do domu chłopaków. Nie mieliśmy co robić więc poszliśmy na spacer z pieskami, oczywiście Alex z kotkiem a Cleo została w domu z chomikiem i z Louisem.
- Zayn a gdzie jest ten piesek którego ja ci dałam??? - zapytałam Zayna kiedy wychodziliśmy
- nie obraź się ale oddałem go rodzicom :)
- nie nie gniewam się :) - powiedziałam i pocałowałam Zayna w policzek
Kiedy przechodziliśmy obok pięknego drzewa na którym rosły piękne kwiaty Niall chwycił Blue za rękę i powiedział
- wy idźcie dalej a my was dogonimy - powiedział Niall i dyskretnie uśmiechną się do Zayna
- dobrze dobrze tylko się pośpieszcie - zawołał Zayn i mrugną oczkiem. Kiedy odeszliśmy Blue zadała pytanie Niallowi
- czemu nie poszliśmy z nimi??
- booo chodź chcę ci coś pokazać - powiedział Niall, wziął Blue za rękę i usiedli pod drzewem na ławce
- nooo to co chciałeś???
- chciałem ci dać to - powiedział Niall i zza pleców wyciągną piękny kwiat urwany z tego drzewa
- ooo jakie on piękny....... - powiedziała Blue i wtedy zobaczyła jakąś karteczkę w środku
- a co to jest?? - powiedziała wyjmując karteczkę
- przeczytaj :)
( Blue czyta)
- droga Blue znamy się już dość długo i postanowiłem ci to napisać i dać, ten kwiat jest tak samo piękny jak ty..... Blue ja cię kocham i dlatego zadaje to pytanie... czy zostaniesz moją dziewczyną? Kiedy Blue to przeczytała rzuciła się na Nialla i go pocałowała
- ale nie powiedziałaś mi tak czy nie??
- to chyba jasne że tak!!!! - powiedziała Blue a po tych słowach Niall wziął ją na ręce i zaczął kręcić
( u nas)
- Zayn o co chodziło Niallowi z tym że później do nas dołączą?? - zapytałam
- powiem ci ale jak ty się nie wygadasz??
- a czy ja się kiedykolwiek wygadałam??? - zapytałam i spojrzałam na Zayna zabójczym spojrzeniem
- nie no nie
- no więc gadaj!!
- noo bo Niall miał zapytać się Blue czy.... będzie z nim chodzić!!!
- cooo??? ale super!!!!
- noo wiem... ale jak coś to o niczym nie wiesz!!??
- noo spoko :)
Niki, podoba się??? komentujcie :) :* papa
sobota, 28 czerwca 2014
piątek, 27 czerwca 2014
Rozdział 22
- aha to trzeba było mi powiedzieć że idziesz zapalić!!! - powiedziałam wściekła
- chciałem wiedzieć czy za mną pójdziesz - powiedział i mnie przytulił
Potem weszliśmy do środka i ujrzeliśmy przy drzwiach jakąś hulajnogę ( naprawdę dziwną). Wtedy Zayn chwycił hulajnogę i mnie.
- Zayn co ty robisz???
- jaaa... chce cię zabrać na przejażdżkę
Wsiedliśmy na hulajnogę i pojechaliśmy do parku
Kiedy wróciliśmy wszyscy na nas czekali.
- noooo w końcu, a kto wam pozwolił wziąć mają hulajnogę!!! - powiedział zdenerwowany Hazza
- my tylko chcieliśmy się przejechać - powiedział Zayn
***
Po południu ja, Cleo, Ellor, Zayn, Louis, Liam poszliśmy na spacer, a Hazza, Alex, Niall i Blue zostali w domu.
- a może pójdziemy z nimi? - zapytała Blue
- nie my zostaniemy - powiedział Niall i zabrał Blue do pokoju. Pchną ją na łóżko i się na niej położył, a wtedy kiedy Blue zaczęła ściągać Niallowi spodnie wszedł Hazza
- hej co robicie?? - zapytał i się uśmiechną
- a nie widać - powiedział Niall
- nie no widać widać...
- dwoma słowami ruchamy się - powiedziała Blue
- ale jeszcze chyba nie zaczęliście - powiedział Hazza
- nooo nie zaczęliśmy ale chcemy!!! - powiedział Niall i spojrzał na Harrego jakby miał go zabić
- a mogę się dołączyć??? - zapytał Hazza
- nieeee!!! spierdalaj!!! - powiedział wściekły Niall
- przecież żartowałem - powiedział Harry i wyszedł
- noooo to na czym skończyliśmy...... a no tak - powiedziała Blue i ściągnęła Niallowi spodnie :)
***
Kiedy wszyscy wrócili mieli się zebrać w salonie.
- moje drogie dziewczyny za to że wróciliście mamy dla was prezenty - powiedział Louis i podszedł do Cleo, Hazza do Alex, Niall do Blue, Liam do Ellor, a Zayn do mnie.
- a teraz się odwróćcie - powiedział Zayn, kiedy się odwróciliśmy słyszeliśmy tylko jakieś szepty
- nooo już - powiedział Hazza i wtedy się odwróciliśmy i ujrzeliśmy słodkie zwierzaki. Przede mną klęczał Zayn i trzymał go
Przed Blue klęczał Niall i trzymał go
Przed Alex klęczał Harry i trzymał ją
Przed Ellor klęczał Liam i trzymał go
Przed Cleo klęczał Louis i trzymał go
- ooooo jakie słodkie - powiedziałyśmy wszystkie razem
- ojj nie trzeba było - powiedziała Ellor
- a właśnie że trzeba było Ellor!! - powiedziała Blue
- dobra dobra
- noooo to jak podobają się wam prezenty?? - zapytał Liam
- tak są piękne ja swojego nazwę... RAMBO!! - wykrzyczała Ellor
- jaaa.... nie wiem :( - powiedziała Blue i wtedy podszedł do niej Niall i powiedział
- a może go nazwiesz... DEMON??
- DEMON??? dobra!! :)
- mój będzie się wabił..... SŁODZIAK bo jest taki słodki!! - powiedziała Cleo
- moja to będzie MOLLY - powiedziała Alex
- a mój słodziak to będzie... KLEKS!! - powiedziałam i się uśmiechnęłam do Zayna
***
Na następny dzień postanowiliśmy zrobić kawał Harremu i Alex. Liam miał podejść do Alex i ją pocałować. Kiedy Alex myła naczynia podszedł do niej Liam i powiedział
- Alex...
- takkk..
- no bo wież jakoś się źle czuję...
- ooo a co się dzieje?? - zapytała Alex
- nooo booo wież ja nie mam nikogo :( :( - powiedział Liam i próbował powstrzymywać się od śmiechu
- ojj bardzo mi przykro.... - powiedziała Alex a po tych słowach Liam ją pocałował i wtedy do kuchni wszedł Harry
- ty sukinsynie co ty robisz!!!!???? - powiedział Harry i uderzył Liama. Liam upadł na ziemie a Hazza zaczął go kopać i wtedy podleciała Ellor, chwyciła Harrego za rękę żeby zostawił Liama ale Harry jak Harry odrzucił Ellor tak że wylądowała na ścianie, a potem upadła na ziemie.
- Harry, Harry!! - zawołał Liam
- czego??!! - powiedział Hazza i przestał kopać Liama
- to było na żarty!!!
- coooo??? aleee...??? jak to..???
- my po prostu chcieliśmy zrobić tobie kawał i zobaczyć czy na serio lubisz Alex :) :)
- aha - powiedział Harry i podał rękę Liamowi ale wtedy Liam zobaczył Ellor na podłodze!!!
- nieeee Ellor dzwońcie po karetkęęę!!! - wykrzyczał Liam
- już dzwonię - powiedziałam
- Harry jak mogłeś rzucić ją o ścianę!!!
- nooo jakoś mogłem :)
- Harry!!!
- nie nooo żartuje sory na pewno nic jej nie bendzie
***
Tydzień później. Ellor nadal leży w szpitalu i jest w śpiączce, lekarz powiedział że jeżeli nie wybudzi się za tydzień będą ją musieli odpiąć noooo chyba że zapłacimy.
- Harry powiedziałeś że nic jej nie będzie!!! - powiedział zapłakany Liam
- no bo tak myślałem!!
- możecie nas zostawić samych - powiedział Liam
- tak już idziemy - powiedziałam i wtedy wyszliśmy
- Ellor.. ja... ja cię kocham - powiedział Liam i pocałował Ellor i wtedy spadła mu gorąca łza z jego policzka na jej policzek i stał się cud Ellor w natychmiastowym tempie otworzyła oczy
- Liam ja też cię kocham ale..... - powiedziała zachrypniętym głosem
- Ellor ty żyjesz!!! - powiedział uradowany Liam
- tak ale Liam...
- ja wiem że to wszystko moja wina!!
- Liam...
- ja naprawdę bardzo cię przepraszam!!
- Liam..
- kocham cię
- Liam... ZEJDŹ Z MOJEJ NOGI!!!
- aha przepraszam, zaraz wracam - powiedział i pobiegł do nas kiedy przybiegliśmy to Ellor miała lekko otworzone oczy. Kiedy ją zobaczyliśmy zaczęliśmy płakać
- witajcie kochani ja też się ciesze że was widzę - powiedziała i lekko się uśmiechnęła
- taaaa my też się cieszymy - powiedzieliśmy i każdy po kolei zaczął się przytulać do Ellor.
Niki podoba się??? myślę że tak :) :* komentujcie plisss papapapapa :) :*
- chciałem wiedzieć czy za mną pójdziesz - powiedział i mnie przytulił
Potem weszliśmy do środka i ujrzeliśmy przy drzwiach jakąś hulajnogę ( naprawdę dziwną). Wtedy Zayn chwycił hulajnogę i mnie.
- Zayn co ty robisz???
- jaaa... chce cię zabrać na przejażdżkę
Wsiedliśmy na hulajnogę i pojechaliśmy do parku
Kiedy wróciliśmy wszyscy na nas czekali.
- noooo w końcu, a kto wam pozwolił wziąć mają hulajnogę!!! - powiedział zdenerwowany Hazza
- my tylko chcieliśmy się przejechać - powiedział Zayn
***
Po południu ja, Cleo, Ellor, Zayn, Louis, Liam poszliśmy na spacer, a Hazza, Alex, Niall i Blue zostali w domu.
- a może pójdziemy z nimi? - zapytała Blue
- nie my zostaniemy - powiedział Niall i zabrał Blue do pokoju. Pchną ją na łóżko i się na niej położył, a wtedy kiedy Blue zaczęła ściągać Niallowi spodnie wszedł Hazza
- hej co robicie?? - zapytał i się uśmiechną
- a nie widać - powiedział Niall
- nie no widać widać...
- dwoma słowami ruchamy się - powiedziała Blue
- ale jeszcze chyba nie zaczęliście - powiedział Hazza
- nooo nie zaczęliśmy ale chcemy!!! - powiedział Niall i spojrzał na Harrego jakby miał go zabić
- a mogę się dołączyć??? - zapytał Hazza
- nieeee!!! spierdalaj!!! - powiedział wściekły Niall
- przecież żartowałem - powiedział Harry i wyszedł
- noooo to na czym skończyliśmy...... a no tak - powiedziała Blue i ściągnęła Niallowi spodnie :)
***
Kiedy wszyscy wrócili mieli się zebrać w salonie.
- moje drogie dziewczyny za to że wróciliście mamy dla was prezenty - powiedział Louis i podszedł do Cleo, Hazza do Alex, Niall do Blue, Liam do Ellor, a Zayn do mnie.
- a teraz się odwróćcie - powiedział Zayn, kiedy się odwróciliśmy słyszeliśmy tylko jakieś szepty
- nooo już - powiedział Hazza i wtedy się odwróciliśmy i ujrzeliśmy słodkie zwierzaki. Przede mną klęczał Zayn i trzymał go
Przed Blue klęczał Niall i trzymał go
Przed Alex klęczał Harry i trzymał ją
Przed Ellor klęczał Liam i trzymał go
Przed Cleo klęczał Louis i trzymał go
- ooooo jakie słodkie - powiedziałyśmy wszystkie razem
- ojj nie trzeba było - powiedziała Ellor
- a właśnie że trzeba było Ellor!! - powiedziała Blue
- dobra dobra
- noooo to jak podobają się wam prezenty?? - zapytał Liam
- tak są piękne ja swojego nazwę... RAMBO!! - wykrzyczała Ellor
- jaaa.... nie wiem :( - powiedziała Blue i wtedy podszedł do niej Niall i powiedział
- a może go nazwiesz... DEMON??
- DEMON??? dobra!! :)
- mój będzie się wabił..... SŁODZIAK bo jest taki słodki!! - powiedziała Cleo
- moja to będzie MOLLY - powiedziała Alex
- a mój słodziak to będzie... KLEKS!! - powiedziałam i się uśmiechnęłam do Zayna
***
Na następny dzień postanowiliśmy zrobić kawał Harremu i Alex. Liam miał podejść do Alex i ją pocałować. Kiedy Alex myła naczynia podszedł do niej Liam i powiedział
- Alex...
- takkk..
- no bo wież jakoś się źle czuję...
- ooo a co się dzieje?? - zapytała Alex
- nooo booo wież ja nie mam nikogo :( :( - powiedział Liam i próbował powstrzymywać się od śmiechu
- ojj bardzo mi przykro.... - powiedziała Alex a po tych słowach Liam ją pocałował i wtedy do kuchni wszedł Harry
- ty sukinsynie co ty robisz!!!!???? - powiedział Harry i uderzył Liama. Liam upadł na ziemie a Hazza zaczął go kopać i wtedy podleciała Ellor, chwyciła Harrego za rękę żeby zostawił Liama ale Harry jak Harry odrzucił Ellor tak że wylądowała na ścianie, a potem upadła na ziemie.
- Harry, Harry!! - zawołał Liam
- czego??!! - powiedział Hazza i przestał kopać Liama
- to było na żarty!!!
- coooo??? aleee...??? jak to..???
- my po prostu chcieliśmy zrobić tobie kawał i zobaczyć czy na serio lubisz Alex :) :)
- aha - powiedział Harry i podał rękę Liamowi ale wtedy Liam zobaczył Ellor na podłodze!!!
- nieeee Ellor dzwońcie po karetkęęę!!! - wykrzyczał Liam
- już dzwonię - powiedziałam
- Harry jak mogłeś rzucić ją o ścianę!!!
- nooo jakoś mogłem :)
- Harry!!!
- nie nooo żartuje sory na pewno nic jej nie bendzie
***
Tydzień później. Ellor nadal leży w szpitalu i jest w śpiączce, lekarz powiedział że jeżeli nie wybudzi się za tydzień będą ją musieli odpiąć noooo chyba że zapłacimy.
- Harry powiedziałeś że nic jej nie będzie!!! - powiedział zapłakany Liam
- no bo tak myślałem!!
- możecie nas zostawić samych - powiedział Liam
- tak już idziemy - powiedziałam i wtedy wyszliśmy
- Ellor.. ja... ja cię kocham - powiedział Liam i pocałował Ellor i wtedy spadła mu gorąca łza z jego policzka na jej policzek i stał się cud Ellor w natychmiastowym tempie otworzyła oczy
- Liam ja też cię kocham ale..... - powiedziała zachrypniętym głosem
- Ellor ty żyjesz!!! - powiedział uradowany Liam
- tak ale Liam...
- ja wiem że to wszystko moja wina!!
- Liam...
- ja naprawdę bardzo cię przepraszam!!
- Liam..
- kocham cię
- Liam... ZEJDŹ Z MOJEJ NOGI!!!
- aha przepraszam, zaraz wracam - powiedział i pobiegł do nas kiedy przybiegliśmy to Ellor miała lekko otworzone oczy. Kiedy ją zobaczyliśmy zaczęliśmy płakać
- witajcie kochani ja też się ciesze że was widzę - powiedziała i lekko się uśmiechnęła
- taaaa my też się cieszymy - powiedzieliśmy i każdy po kolei zaczął się przytulać do Ellor.
Niki podoba się??? myślę że tak :) :* komentujcie plisss papapapapa :) :*
czwartek, 19 czerwca 2014
Rozdział 21.
- gratuluje wam dziewczyny - powiedziała pani i się uśmiechnęła
- dziękujemy pani, do widzenia - powiedziała Alex
( rozmowa telefoniczna)
- hej Zayn nie uwierzysz co się stało..... zdaliśmy maturę!!!! - powiedziałam
- ale kto mówi???
- Niki....
- aaaaa to super że zdałyście, a kiedy wracacie???
- nie wiem jeszcze - powiedziałam i wtedy zadzwonił dzwonek do drzwi
- poczekaj chwilkę bo ktoś przyszedł
- ok
Zayn podszedł do drzwi i gdy otworzył je zobaczył.......... MNIE!!!!!!!!!!!!!!!!
- Niki a co ty tutaj robisz???
- jak to co nie cieszysz się że przyjechałam???
- nieeeeee cieszę się, a gdzie reszta??
- oni zaraz przyjdą tylko poszli zostawić rzeczy u nas w domu
- aha.... no to wchodź szybko.....
- a gdzie wszyscy?? - zapytałam
- oni poszli na imprezę..
- a ty nie??
- ja nie poszedłem bez ciebie
- oooooo dzięki.... to teraz możemy iść - powiedziałam pociągnęłam Zayna za rękę, ale zaraz poczułam jak on mnie też pociągną
- Zayn co ty robisz??? - zapytałam zdziwiona
- my nie musimy iść na imprezę....... będziemy się ruchać.
- ok jak chcesz - powiedziałam i pocałowałam Zayna
***
Rano obudziłam się koło Zayna, a na demną zobaczyłam twarz Blue.
- Niki dobrze się spało - zapytała
- nooo wprost wspaniale!! - powiedziałam i uśmiechnęłam się
- to dobrze....... A MOŻE TERAZ RUSZYSZ DUPĘ!!!!!!!!! PRZEZ CAŁĄ NOC STALIŚMY POD DRZWIAMI!!!
- nooo sorka to nie moja wina tylko Zayna bo mnie nie chciał puścić żebym otworzyła drzwi.....
Po tych słowach dziewczyny poszły do kuchni, wzięły dzban wody i wylały na Zayna.
- aaaaaaa kurwa co się dzieje!!!!
- to za to że nie puściłeś Niki żeby otworzyła drzwi!!!!
- nooo...... sorka...... że jej nie puściłem ale było tak tak.....
- no jak kurwa!!! - powiedziała wściekła Alex
- wspaniale!!!! - powiedział Zayn i się uśmiechną po tych słowach do domu wparowali Niall, Hazza, Louis i Liam.
- oooooooo dziewczyny a co wy tu robicie....... ????????? - zapytał Niall i przytulił Blue, Hazza przytulił Alex, Louis Cleo, a Liam Ellor.
- przylecieliśmy boooo....... zdaliśmy maturę!!!!!
- to super ale....... czemu Zayn jest cały mokry????
- bo przez niego staliśmy całą noc przed drzwiami bo jemu się zachciało sexu!!!
***
2 godz. później Zayn się wysuszył i wyszedł na pole.
- Zayn gdzie idziesz??? - zapytałam
- jaaaa..... nigdzie..... - odpowiedział niepewnym głosem
- ok.... tylko wracaj szybko...
Kiedy Zayn wyszedł bardzo chciałam wiedzieć gdzie idzie więc poszłam za nim. Wyszłam na pole rozejrzałam się ale nikogo nie było. Aż tu nagle poczułam jak ktoś mi dmuchną w szyję....
To był Zayn.
- naprawdę musisz mnie śledzić??? - powiedział i mnie podniósł
- aaaaa co się dzieje - powiedziała i wtedy otworzyłam oczy i ujrzałam Zayna
- nic się nie dzieje..... ja tylko poszedłem zapalić papierosa!!! - powiedział i się uśmiechną
Niki, to koniec :) :) komentujcie papapa :* :*
- dziękujemy pani, do widzenia - powiedziała Alex
( rozmowa telefoniczna)
- hej Zayn nie uwierzysz co się stało..... zdaliśmy maturę!!!! - powiedziałam
- ale kto mówi???
- Niki....
- aaaaa to super że zdałyście, a kiedy wracacie???
- nie wiem jeszcze - powiedziałam i wtedy zadzwonił dzwonek do drzwi
- poczekaj chwilkę bo ktoś przyszedł
- ok
Zayn podszedł do drzwi i gdy otworzył je zobaczył.......... MNIE!!!!!!!!!!!!!!!!
- Niki a co ty tutaj robisz???
- jak to co nie cieszysz się że przyjechałam???
- nieeeeee cieszę się, a gdzie reszta??
- oni zaraz przyjdą tylko poszli zostawić rzeczy u nas w domu
- aha.... no to wchodź szybko.....
- a gdzie wszyscy?? - zapytałam
- oni poszli na imprezę..
- a ty nie??
- ja nie poszedłem bez ciebie
- oooooo dzięki.... to teraz możemy iść - powiedziałam pociągnęłam Zayna za rękę, ale zaraz poczułam jak on mnie też pociągną
- Zayn co ty robisz??? - zapytałam zdziwiona
- my nie musimy iść na imprezę....... będziemy się ruchać.
- ok jak chcesz - powiedziałam i pocałowałam Zayna
***
Rano obudziłam się koło Zayna, a na demną zobaczyłam twarz Blue.
- Niki dobrze się spało - zapytała
- nooo wprost wspaniale!! - powiedziałam i uśmiechnęłam się
- to dobrze....... A MOŻE TERAZ RUSZYSZ DUPĘ!!!!!!!!! PRZEZ CAŁĄ NOC STALIŚMY POD DRZWIAMI!!!
- nooo sorka to nie moja wina tylko Zayna bo mnie nie chciał puścić żebym otworzyła drzwi.....
Po tych słowach dziewczyny poszły do kuchni, wzięły dzban wody i wylały na Zayna.
- aaaaaaa kurwa co się dzieje!!!!
- to za to że nie puściłeś Niki żeby otworzyła drzwi!!!!
- nooo...... sorka...... że jej nie puściłem ale było tak tak.....
- no jak kurwa!!! - powiedziała wściekła Alex
- wspaniale!!!! - powiedział Zayn i się uśmiechną po tych słowach do domu wparowali Niall, Hazza, Louis i Liam.
- oooooooo dziewczyny a co wy tu robicie....... ????????? - zapytał Niall i przytulił Blue, Hazza przytulił Alex, Louis Cleo, a Liam Ellor.
- przylecieliśmy boooo....... zdaliśmy maturę!!!!!
- to super ale....... czemu Zayn jest cały mokry????
- bo przez niego staliśmy całą noc przed drzwiami bo jemu się zachciało sexu!!!
***
2 godz. później Zayn się wysuszył i wyszedł na pole.
- Zayn gdzie idziesz??? - zapytałam
- jaaaa..... nigdzie..... - odpowiedział niepewnym głosem
- ok.... tylko wracaj szybko...
Kiedy Zayn wyszedł bardzo chciałam wiedzieć gdzie idzie więc poszłam za nim. Wyszłam na pole rozejrzałam się ale nikogo nie było. Aż tu nagle poczułam jak ktoś mi dmuchną w szyję....
To był Zayn.
- naprawdę musisz mnie śledzić??? - powiedział i mnie podniósł
- aaaaa co się dzieje - powiedziała i wtedy otworzyłam oczy i ujrzałam Zayna
- nic się nie dzieje..... ja tylko poszedłem zapalić papierosa!!! - powiedział i się uśmiechną
Niki, to koniec :) :) komentujcie papapa :* :*
piątek, 6 czerwca 2014
Rozdział 20.
- i co to ich samolot?? - zapytał zdenerwowany Harry
- niestety tak - odpowiedział Zayn
- cooooo????????? - powiedział Louis
- ale nic im nie jest??? są wszystkie?? - zapytał Liam
- tak są całe może trochę poobijane ale zdrowe - powiedział Zayn, uśmiechną się i wyłączył telewizor
(u nas)
- dziewczyny nic wam nie jest - powiedziała Blue kierując to pytanie do Cleo i Ellor
- nie nic nam nie jest - powiedziała wyczerpana Ellor
- nic nam nie jest serio Ellor nic nam nie jest jesteśmy całe poobijane, mokre i na dodatek nie wiadomo czy zdążymy na test!!!!!! - wykrzyczała wściekła Cleo
- dobra dobra, może nam coś jest ok???
- no teraz lepiej
- dziewczyny przestańcie się kłócić teraz trzeba dostać się jakoś do szkoły - powiedziała Alex
- teraz to karetka zabierze was do szpitala - powiedział lekarz wtrącający się w naszą rozmowę
- ale proszę pana my musimy się dostać do szkoły na test - powiedziałam
- przykro mi ale teraz pojedziecie do szpitala a test napiszecie kiedy indziej
- kiedy indziej kiedy indziej ja nie zamierzam pisać tego testu kiedy indziej co mnie obchodzi pana zdanie!! - powiedziała wściekła Blue i prawie rzuciła się na lekarza ale Alex ją złapała
- bardzo przepraszam za jej zachowanie już idziemy do karetki do widzenia - powiedziała Alex która trzymała na rękach Blue żeby nie wydłubała lekarzowi oczów. Kiedy szliśmy do karetki Blue w ostatniej chwili wykrzyczała.
- zabije cię!!!!! jeszcze mnie popamiętasz doktorku!!!!!
***
Kiedy dotarliśmy do szpitala zajął się nami miły facet. Zrobili nam dużo różnych badań, ale na szczęście nic nam nie było. :) :) :) Jak wyszliśmy ze szpitala to wsiedliśmy w autobus i pojechaliśmy do szkoły. Była godz. 17.10 podbiegłyśmy do pani i się zapytaliśmy czy możemy pisać ten test a pani na to.
- przykro mi ale jesteście po czasie i niestety nie możecie już pisać
- ale ale..... jak to, jest dopiera 10 po 17 - powiedziałam
- przykro mi.... ale musicie zostać w tej szkole następny rok
- nie proszę pani, lecieliśmy samolotem z Londynu do Polski żeby zaliczyć ten test, potem rozbił nam się samolot na szczęście nikomu nic się nie stało, a pani mi mówi że nie możemy pisać tego testu bo jest 10 min. po czasie!!!!!!!!! - powiedziała Blue i prawie rzuciła się na panią.
- co??? ale jak to..... ja nie wiedziałam że wy byliście w Londynie ani też nie wiedziałam że rozbił wam się samolot..... no bo jak bym o tym wiedziała to bym wam pozwoliła pisać ten test nawet za 2 tygodnie!!!
- czyli że możemy napisać ten test teraz????? - zapytała Alex
- tak oczywiście!! - powiedziała pani i poszliśmy do klasy
Ten test był dość trudny, jak go zobaczyłam to o mało nie zemdlałam, pani powiedziała START i powodzenia, i właśnie wtedy rozpętało się piekło. BŁAHAHAHAHA BŁAHAHAHAHA!!!! :) :) ;) ;).
Kiedy skończyliśmy pisać test cała się trzęsłam ze strachu czy zdam czy nie!!! Potem każda poszła do swojego rodzinnego domu. Każda z mam tak się ucieszyła na nasz widok, ale jak się dowiedziała że mieliśmy wypadek to powiedziała tak.
- cooo??? aleee ... jak to..... ja już nigdy nie wsiądę do samolotu!!!!!
( 2 dni później, w szkole)
- dziewczęta oceniłam wasze prace iiiii WSZYSTKIE ZDAŁYŚCIE!!!!!!!!!!!!!!!
- HURA JUPI HURA JUPI SUPER BAJER - przekrzykiwałyśmy się na wzajem a potem wszystkie się przytuliliśmy
Niki, podoba się??? Komentujcie pa pa :) :) :) :) ;) ;) ;) :* :* :* :*
- niestety tak - odpowiedział Zayn
- cooooo????????? - powiedział Louis
- ale nic im nie jest??? są wszystkie?? - zapytał Liam
- tak są całe może trochę poobijane ale zdrowe - powiedział Zayn, uśmiechną się i wyłączył telewizor
(u nas)
- dziewczyny nic wam nie jest - powiedziała Blue kierując to pytanie do Cleo i Ellor
- nie nic nam nie jest - powiedziała wyczerpana Ellor
- nic nam nie jest serio Ellor nic nam nie jest jesteśmy całe poobijane, mokre i na dodatek nie wiadomo czy zdążymy na test!!!!!! - wykrzyczała wściekła Cleo
- dobra dobra, może nam coś jest ok???
- no teraz lepiej
- dziewczyny przestańcie się kłócić teraz trzeba dostać się jakoś do szkoły - powiedziała Alex
- teraz to karetka zabierze was do szpitala - powiedział lekarz wtrącający się w naszą rozmowę
- ale proszę pana my musimy się dostać do szkoły na test - powiedziałam
- przykro mi ale teraz pojedziecie do szpitala a test napiszecie kiedy indziej
- kiedy indziej kiedy indziej ja nie zamierzam pisać tego testu kiedy indziej co mnie obchodzi pana zdanie!! - powiedziała wściekła Blue i prawie rzuciła się na lekarza ale Alex ją złapała
- bardzo przepraszam za jej zachowanie już idziemy do karetki do widzenia - powiedziała Alex która trzymała na rękach Blue żeby nie wydłubała lekarzowi oczów. Kiedy szliśmy do karetki Blue w ostatniej chwili wykrzyczała.
- zabije cię!!!!! jeszcze mnie popamiętasz doktorku!!!!!
***
Kiedy dotarliśmy do szpitala zajął się nami miły facet. Zrobili nam dużo różnych badań, ale na szczęście nic nam nie było. :) :) :) Jak wyszliśmy ze szpitala to wsiedliśmy w autobus i pojechaliśmy do szkoły. Była godz. 17.10 podbiegłyśmy do pani i się zapytaliśmy czy możemy pisać ten test a pani na to.
- przykro mi ale jesteście po czasie i niestety nie możecie już pisać
- ale ale..... jak to, jest dopiera 10 po 17 - powiedziałam
- przykro mi.... ale musicie zostać w tej szkole następny rok
- nie proszę pani, lecieliśmy samolotem z Londynu do Polski żeby zaliczyć ten test, potem rozbił nam się samolot na szczęście nikomu nic się nie stało, a pani mi mówi że nie możemy pisać tego testu bo jest 10 min. po czasie!!!!!!!!! - powiedziała Blue i prawie rzuciła się na panią.
- co??? ale jak to..... ja nie wiedziałam że wy byliście w Londynie ani też nie wiedziałam że rozbił wam się samolot..... no bo jak bym o tym wiedziała to bym wam pozwoliła pisać ten test nawet za 2 tygodnie!!!
- czyli że możemy napisać ten test teraz????? - zapytała Alex
- tak oczywiście!! - powiedziała pani i poszliśmy do klasy
Ten test był dość trudny, jak go zobaczyłam to o mało nie zemdlałam, pani powiedziała START i powodzenia, i właśnie wtedy rozpętało się piekło. BŁAHAHAHAHA BŁAHAHAHAHA!!!! :) :) ;) ;).
Kiedy skończyliśmy pisać test cała się trzęsłam ze strachu czy zdam czy nie!!! Potem każda poszła do swojego rodzinnego domu. Każda z mam tak się ucieszyła na nasz widok, ale jak się dowiedziała że mieliśmy wypadek to powiedziała tak.
- cooo??? aleee ... jak to..... ja już nigdy nie wsiądę do samolotu!!!!!
( 2 dni później, w szkole)
- dziewczęta oceniłam wasze prace iiiii WSZYSTKIE ZDAŁYŚCIE!!!!!!!!!!!!!!!
- HURA JUPI HURA JUPI SUPER BAJER - przekrzykiwałyśmy się na wzajem a potem wszystkie się przytuliliśmy
Niki, podoba się??? Komentujcie pa pa :) :) :) :) ;) ;) ;) :* :* :* :*
niedziela, 1 czerwca 2014
Rozdział 19.
Jak dojechaliśmy na lotnisko to wszyscy płakali. Potem kiedy mieliśmy
wsiadać do samolotu Niall pod biegł do Blue i ją przytulił, tak samo
zrobił Zayn ze mną, Harry z Alex, Liam z Ellor i Louis z Cleo. Kiedy wsiadaliśmy do samolotu chłopaki nam machali.
( w środku samolotu)
- Blue jak myślisz czy Zayn będzie za mną tęsknił - powiedziałam z łzami w oczach
- no na pewno będzie tęskinł
- strasznie się boję tego testu - powiedziała Alex siedząca przed nami
- no ja też - powiedziałam
- ja się jeszcze boję, że.... - powiedziała Cleo
- że co???
- że już nigdy nie zobaczę chłopaków - powiedziała Cleo, a po tych słowach cała nasza 5 zesmutniała.
Kiedy lecieliśmy nad wielkim morzem, kapitan zaczął mówić przez głośniki.
- dzień dobry wszystkim chciałbym ogłosić, że wystąpiła mała awaria więc proszę się przygotować bo spadamy na dół, myślę że każdy umie pływać, proszę w natychmiastowym tempie wyskakiwać z samolotu.
Kiedy każda z nas to usłyszała wpadła w panikę, od razu wybiliśmy okna . Najpierw wyskoczyła Cleo potem Alex potem Ellor potem Blue, a na końcu ja. Tak strasznie się bałam spadając na dół i modliłam się żeby mi się nic nie stało. Kiedy wpadłam do morza płynęłam jak najszybciej do Alex bo wiedziałam że nie umie pływać. Kiedy dopłynęłam do brzegu razem z Alex zobaczyłam siedzącą Blue ale Ellor ani Cleo nie było. Jak przybili ratownicy od razu wsiedli na łódkę i wypłynęli. Tak bardzo martwiliśmy się o Ellor i Cleo. Kiedy pierwsza łódka podpłynęła do brzegu nie było w niej ani Ellor, ani Cleo. Ale gdy druga łódka podpłynęła wyszły z niej obie dziewczyny.
- Cleo Ellor tak się baliśmy - powiedziałam i przytuliłam się do dziewczyn
( u chłopaków)
- tęsknie za dziewczynami - powiedział Liam
- no ja też - odparł Zayn, a po tych słowach Niall włączył telewizor
( w telewizji)
- dzień dobry wszystkim, niestety ale mamy złe wieści 128 pasażerowy samolot wpadł do morza, niestety przeżyło tylko 28 pasażerów 16 jest rannych a resztę jeszcze nie odnaleziono.
- ej chłopaki patrzcie tam z tyłu widzę Alex - powiedział Harry
- coooooooo????????? ale jak to, to oznacza że one leciały w tym samolocie - powiedział Louis, a po tych słowach Zayn chwycił za telefon i zaczął do mnie dzwonić.
- halo, Niki czy to ty???
- noooo nie mogę teraz rozmawiać cześć
- czekaj czekaj, widziałem w telewizji że jakiś samolot wpadł do morza czy to wasz???
- nooo
- a są wszyscy????
- są, muszę kończyć pa
- pa
Niki, podoba się???? wiem że trochę długo nie pisałam ale nie miałam czasu, jeśli przeczytaliście to dajcie komentarz papa :) :) :) :) ;) ;)
( w środku samolotu)
- Blue jak myślisz czy Zayn będzie za mną tęsknił - powiedziałam z łzami w oczach
- no na pewno będzie tęskinł
- strasznie się boję tego testu - powiedziała Alex siedząca przed nami
- no ja też - powiedziałam
- ja się jeszcze boję, że.... - powiedziała Cleo
- że co???
- że już nigdy nie zobaczę chłopaków - powiedziała Cleo, a po tych słowach cała nasza 5 zesmutniała.
Kiedy lecieliśmy nad wielkim morzem, kapitan zaczął mówić przez głośniki.
- dzień dobry wszystkim chciałbym ogłosić, że wystąpiła mała awaria więc proszę się przygotować bo spadamy na dół, myślę że każdy umie pływać, proszę w natychmiastowym tempie wyskakiwać z samolotu.
Kiedy każda z nas to usłyszała wpadła w panikę, od razu wybiliśmy okna . Najpierw wyskoczyła Cleo potem Alex potem Ellor potem Blue, a na końcu ja. Tak strasznie się bałam spadając na dół i modliłam się żeby mi się nic nie stało. Kiedy wpadłam do morza płynęłam jak najszybciej do Alex bo wiedziałam że nie umie pływać. Kiedy dopłynęłam do brzegu razem z Alex zobaczyłam siedzącą Blue ale Ellor ani Cleo nie było. Jak przybili ratownicy od razu wsiedli na łódkę i wypłynęli. Tak bardzo martwiliśmy się o Ellor i Cleo. Kiedy pierwsza łódka podpłynęła do brzegu nie było w niej ani Ellor, ani Cleo. Ale gdy druga łódka podpłynęła wyszły z niej obie dziewczyny.
- Cleo Ellor tak się baliśmy - powiedziałam i przytuliłam się do dziewczyn
( u chłopaków)
- tęsknie za dziewczynami - powiedział Liam
- no ja też - odparł Zayn, a po tych słowach Niall włączył telewizor
( w telewizji)
- dzień dobry wszystkim, niestety ale mamy złe wieści 128 pasażerowy samolot wpadł do morza, niestety przeżyło tylko 28 pasażerów 16 jest rannych a resztę jeszcze nie odnaleziono.
- ej chłopaki patrzcie tam z tyłu widzę Alex - powiedział Harry
- coooooooo????????? ale jak to, to oznacza że one leciały w tym samolocie - powiedział Louis, a po tych słowach Zayn chwycił za telefon i zaczął do mnie dzwonić.
- halo, Niki czy to ty???
- noooo nie mogę teraz rozmawiać cześć
- czekaj czekaj, widziałem w telewizji że jakiś samolot wpadł do morza czy to wasz???
- nooo
- a są wszyscy????
- są, muszę kończyć pa
- pa
Niki, podoba się???? wiem że trochę długo nie pisałam ale nie miałam czasu, jeśli przeczytaliście to dajcie komentarz papa :) :) :) :) ;) ;)
Subskrybuj:
Posty (Atom)

















