- hej, czemu nie śpisz, jest dopiero 7.00 rano??? - zapytał Zayn
- nie chce mi się już spać - powiedziała Cleo
- ok, aaaaaa ty skąd pochodzisz?? - zapytał Zayn
- jaaa... z Polski
- ok aaaaa czemu przyjechałaś do Londynu??
- bo tu podobno lepsza praca, a co to jakieś przesłuchanie??
- nie nie tylko chciałem wiedzieć - powiedział Zayn i wyszedł z kuchni
***
O godz. 8.00 wszyscy wstali.
- to jak co dzisiaj będziemy robić - powiedziała Alex
- możeeee...... pójdziemy na spacer, a na później coś się wykombinuje - powiedział Niall
- ok może być, to o 9.00 wszyscy mają być gotowi - powiedział Hazza
- aaaaa ty Cleo idziesz z nami??? - zapytałam
- no mogę iść
Potem wszyscy poszli się przebrać. Każda z nas ubrała takie ciuchy.
Ja:
Blue:
Alex:
Ellor:
Cleo:
A chłopaki takie:
O 9.00 wszyscy byli gotowi. Jak przechodziliśmy obok sklepu Harry wykrzyczał.
- aaaaaaaaaaaaaaaaaa kotek na drzewie i nie może zejść!!!!!!!!
- Harry uspokój się on jak umiał wyjść to i będzie umiał zejść - powiedział Niall
- nie nie on nie umie zejść bo miałczy!!!!! ja idę go ściągnąć!!!! - powiedział Hazza i poszedł w stronę drzewa. Jak doszedł do drzewa zaczął się na nie wspinać.
- nie Harry stój!!! - wykrzyczała Alex
- coooo??? muszę go uratować - powiedział Harry z łzami w oczach
- nie możesz się tak narażać, a jakby ci się coś stało, ja zdejmę go za ciebie - powiedziała Alex
- dobrze tylko uważaj na siebie i na kotka też - powiedział Hazza i przytulił się do Alex
Potem Alex zaczęła się wspinać a my ją dopingowaliśmy. Kiedy Alex doszła do kotka wszyscy zakrzyczeli.
- huraaaaaaaaa
- Harry złapiesz go??? - zapytała Alex z drzewa
- no pewnie - powiedział Hazza i po tych słowach Alex upuściła kotka, a Harry go złapał
- ale słodziak - powiedziała Cleo
Kotek wyglądał tak:
- dobra schodzę - wykrzyczała Alex
Jak była gdzieś w połowie poślizgnęła jej się noga i spadła.
- Alex nic ci nie jest - zawołał Hazza, ale Alex leżała bez ruchu.
- szybko dzwońcie po karetkę!!! - wykrzyczał Liam i chwycił za Nialla komórkę (ponieważ zapomniał swojej).
***
Kiedy przyjechała karetka to zabrała Alex a z nią pojechali Harry, Ellor i Liam. W nocy gdy wszyscy spali zadzwonił telefon, Zayn odebrał.
- dzień dobry, tutaj szpital w Londynie, chcieliśmy poinformować że Alex zostanie u nas na noc
- ale co z nią???? - zapytał Zayn
- nic poważnego się z nią nie dzieje, ale musi zostać na obserwację, czy pan wyraża zgodę?
- tak, oczywiście
- do widzenia - powiedziała pani i się rozłączyła
Niki, komentujcie :) :*









Ten komentarz został usunięty przez autora.
OdpowiedzUsuńbiedna Alex :(
OdpowiedzUsuń